piątek, 11 listopada 2011

Na świętego Marcina...

Dziś Marcina…
Rogal świętomarciński dołączył do doborowego towarzystwa bryndzy i oscypka. Poznański przysmak został zarejestrowany jako regionalny produkt, z chronioną nazwą i oznaczeniem geograficznym przez Unię Europejską. Jest to wypiek cukierniczy który tradycyjnie w Poznaniu wypieka się tylko jednego dnia, 11 listopada, w dniu Świętego Marcina.
Przepis na rogale:
Składniki:
Ciasto: 1 kg pszennej mąki 6 jajek 1/2 kostki masła 2 łyżki cukru 50 g drożdży 1 szklanka mleka Masa: 1 1/2 szklanki cukru pudru 200 g migdałów lub orzechów 100 g białego maku śmietana;
Przepis: Drożdże rozpuścić w niewielkiej ilości mleka. Jajka utrzeć z cukrem i połączyć ze stopionym masłem. Nie przerywając ubijania, dodawać porcjami przesianą mąkę, mleko oraz wcześniej przygotowane drożdże. Ciasto wyrabiać do chwili, gdy zaczną pokazywać się pęcherzyki i wtedy pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Migdały, orzechy i mak zaparzyć, zemleć, utrzeć z cukrem i śmietaną aż do uzyskania gęstej masy. Wyrośnięte ciasto rozwałkować i pokroić na kwadraty. Na każdy z nich nałożyć porcję wcześniej przygotowanej masy, uformować rogaliki i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Wstawić do gorącego piekarnika i piec w temp. 220-250 st. C na złoty kolor.

Przepis na gęś świętomarcińską:
Gęś pieczemy według przepisu Lucyny Ćwierciakiewiczowej:
Gęś tylko młoda i nieco podkarmiona może być smaczna na pieczyste. Po oczyszczeniu wytrzeć ją solą wewnątrz i zewnątrz, nadziać drobnymi, winkowatymi, obranymi jabłkami, lub pokrajanymi na ćwiartki, jeżeli są większe. Włożyć między jabłka kawałek majeranku. Gęś zaszyć i piec w piecu na brytfannie, polewają własnym sosem. Przed wydaniem, jabłka wyjęte z gęsi, pocukrować, obłożyć nimi gęś i polać sosem ściekłym. Dobrze także smakuje gęś nadziewana kartoflami, gdyż kartofle, przesiąknięte smalcem, upieką się wybornie.
Gęś „świetomarcińska” koniecznie powinna być podana z odpowiednimi polskimi dodatkami: Najlepsza jest zamiast ziemniaków kasza gryczana ugotowana na grzybowym wywarze z dodatkiem gęsich podrobów (trochę taka jaką przygotowujemy do nadziewania prosiaka po polsku) – ale o tym decyduje już tradycja domowa; w Poznaniu gęś na Świętego Marcina w wielu domach podaje się z szarymi kluskami. Do gęsi „marcińśkiej” obowiązkowo czerwona kapusta na słodko (z rodzynkami). Osobno na stole podać należy do gęsi śliwki w occie albo dynię oraz borówki z gruszkami (można podać żurawinę ale „borówka będzie grzeczniejsza”).
A to Polska która ginie... gubi się w unijnym worku i najnowsze pokolenie już jej nie zna...





5 komentarzy:

  1. Witaj!
    Nie znam dobrze żywotów świetych, ale takie rogaliki to bym sobie poszamał. Inne wspaniałosci regionalne również.
    Pozdrawiam serdevcznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko gdzie dostać biały mak????
    Pozdrawiam świątecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pieczeniem i mnie krucho, ale znam cukiernię, w której czasami kupuję pyszne rogale marcińskie:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, to smutna prawda... p.s. rogale marcińskie BARDZO LUBIĘ :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadłam ja wczoraj takie rogale.Ogromne były az nie miesciły się w ustach a to nadzienie z tego białego maku było pychota.Własciwie pierwszy raz w zyciu takie jadłam.Zawsze takie tradycyjne.

    OdpowiedzUsuń