niedziela, 25 marca 2012

25 marca.... newsy


Słowo „zajechałam” ma już więcej znaczeń niż jedno. Mogę tak powiedzieć teraz o sobie bo pospieszne sprzątanie by zdążyć do świąt, właśnie zajechało mnie zupełnie. Mało że narobiona to jeszcze „pochorowana”. Calusieńką zimę wytrzymałam bez gryp i przeziębień,- ale dopadło teraz. Może to przesadne „wpuszczanie” wiosny przez okna… a może wystawanie spoconej przez właśnie te okna. Nie powiem…- Długi ma porywy i gdy spiszę na kartce co jest do zrobienia-robi… odkreślając już wykonane. Stara się jak może… choć właśnie dużo nie może, bo wyrzucono z jego pracy dwie osoby. Uczy więc chłopak nowoprzyjętego i robi za drugiego, którego przyjmą po świętach. Wraca prawie wieczorem, zmęczony i głodny… bo nawet najeść się nie ma czasu.
Dziś odpoczywałam…. Zastrajkował organizm i odmówił posłuszeństwa. Trudno… Musiałam się poddać i dać mu odetchnąć. Jutro chyba będę mogła już kontynuować prace. Nie- nie wariuję z powodu świąt. Przecież sprząta się dom na bieżąco. Święta traktuję jedynie jako granicę czasową tych porządków wiosennych. Po zimie pozostał w mieszkaniu tak ciężki „syf”…. że aż strach oddychać tym kurzem. Robi się już czysto i pachnąco. Podarowane kwiaty doniczkowe będę przesadzała w najbliższym tygodniu. Wieczorem zaplanuję menu na święta. Chyba biały barszcz… czerwony- bo lubimy… roladki i pieczone mięsko. Jak starczy sił i czasu, może pierożki. Na temat cen jajek- nie wypowiadam się zupełnie… Nieładnie przeklinać!
Godzina przestawiona!


poniedziałek, 19 marca 2012

sknera wiosną...


Zawsze byłam osobą bardzo rozrzutną. Oszczędzanie to moja pięta Achillesowa i myślałam że już nic tego nie zmieni a jednak… Właśnie otrzymałam rozliczenie ciepła za rok ubiegły. Zima poprzednia była okrutna i nie podejrzewałam że udało mi się cokolwiek zaoszczędzić. Liczyłam tylko na to, że nie będę musiała dopłacać,- z racji łaskawości zimy właśnie odchodzącej. Niespodzianka jaka mnie spotkała zawirowała w głowie i razem z ciepłem na dworze pomieszała zmysły. Oszczędności jakie poczyniłam przekroczyły kwotę 730 zeta…(!) No i co?...  No i chyba pobiłam rekord bloku i będę teraz podejrzewana o sknerstwo. A wcale nie siedziałam w zimnie… Zadałam sobie po prostu trudu by systematycznie regulować pobieranie ciepła.
Porządki przedświąteczne już rozpoczęłam. Załatwiony cmentarz. Piorę kolejno wszystko co jest „na wierzchu”- potem będzie mycie… Mam nadzieję zdążyć do 7 kwietnia. Okna myć będzie Długi. Czynność tę wykonuje bez wchodzenia na drabinę czy stołek, więc niech się wykazuje.
A wiosna jest już cudowna. Ptaki wprost drą się, przekrzykując w trelach jeden drugiego. Gawrony, kruki i wrony- już wysiadują młode. Teraz czas na zieleń i kwiaty. A ja?... Lepiej milczeć… Podobno to złoto.




sobota, 17 marca 2012

wartość 30 groszy...


Każdego wieczora podsumowywanie umierającego dnia i nieśmiałe plany na ten nadchodzący. Czy… i jaki będzie…. Co przyniesie… i jaki problem ze stada jakie ostatnio przechodzi przez mój dom się pojawi. Bo przysłowie mówiące że nieszczęścia chodzą parami- przestało u mnie już działać. Przez mój dom przechodzą ostatnio stada problemów i chyba zaczynam już wszystko olewać. Podobno to swoista obrona organizmu objawiająca się odsuwaniem problemów… zamiast ich rozwiązywania.
Przestaję powoli czytać newsy, bo rozdrażniają mnie niepotrzebnie i przestanę się już zastanawiać  czy warto żyć jak uczciwy człowiek… a opłaca się być osobą, której udawane rozchwianie emocjonalne daje niewyobrażalne korzyści. Jesteśmy dziwnym i niepowtarzalnym społeczeństwem w którym nie wiem czy chcę jeszcze egzystować. Nie chcem ale muszem… powiem tak- jak osoby które w określonych okolicznościach zrobiły niesamowitą polityczną karierę, tak naprawdę o polityce wiedząc tyle… ile dowiedziały się od kolegów spawających na stanowisku obok.
I muszem akceptować działania instytucji które jeszcze często wprawiają mnie w osłupienie. MZBM pod którego zarządzaniu podlega moje mieszkanie, to wyjątkowo debilna instytucja… i wydawało mi się że nie jest już w stanie zaskoczyć mnie niczym. A jednak…. Ale najpierw wyjaśnienie. Większość korespondencji z lokatorami, załatwia w sposób „ekonomiczny” wyręczając się gospodarzami domu zwanymi potocznie cieciami. Wchodzi więc pan dozorca do klatki schodowej i wkłada do skrzynki otrzymaną w administracji korespondencję która najczęściej jest wysokością comiesięcznego czynszu. Tak proszę państwa bo co miesiąc czynsz jest w innej wysokości ( z różnych przyczyn)… a przede wszystkim ważne jest to… że co miesiąc należność wpłacamy na inne konto (?). Wyjątkową korespondencję w postaci nadpłat czy niedopłat…. MZBM wysyła nie wiadomo dlaczego pocztą. I otrzymałam właśnie ostatnio taka korespondencję. W pięknej kopercie emanującej nieskazitelną bielą… zaadresowaną ręcznie… opłaconą według taryfy. Koperta ta zawierała rozliczenie wywożenia śmieci z bloku za rok 2011. Z wyliczeń „wypadło”…. że mam niedopłatę w wysokości 30 groszy. Takkkk to nie pomyłka w pisaniu posta… Trzydzieści groszy mojej niedopłaty kosztowało MZBM około 2 złotych by mnie o tym poinformować. Usiadłam natychmiast do komputera i dokonałam przelewu tejże kwoty. Gdyby komputer mógł mówić z pewnością usłyszałabym porządny elaborat na temat gospodarności. Schowałam skrzętnie kopertę z korespondencją i jakem daleka od pieniactwa i złośliwości postanowiłam, że wykorzystam sytuację przy nadarzającej się okazji.
I wiosna idzie moi mili… Szczypior i pietruszka naciowa posiana i już wzeszła. Słońce dziś świeci w okna i krzyczy że czas żegnać zimę. Zaplanowałam na dzień dzisiejszy wizytę na cmentarzu. Zacznę porządki od tego miejsca bo najdalej od domu.



piątek, 9 marca 2012

dla tych co mają telefon komórkowy...



TELEFON KOMORKOWY
Dla wszystkich, którzy korzystają z telefonów komórkowych:
Istnieje kilka rzeczy, które można zrobić w poważnych sytuacjach krytycznych.
Telefon komórkowy może być rzeczywiście ratunkiem życia, lub awaryjnym narzędziem do przetrwania.
Najważniejsze rzeczy, które można wykonać:

PIERWSZA
Awaryjny numer na świecie dla telefonów komórkowych jest 112.Jeśli znajdziesz się w samochodzie poza zasięgiem sieci komórkowej istnieje awaryjny system wybierania numeru 112 i komórka będzie przeszukiwać wszelkich istniejących prowajderów telefonów komórkowych w sieci, aż do znalezienia go dla Ciebie, a co ciekawe, ten numer 112 może być wybierany nawet jeśli klawiatura jest zablokowana. Postaraj się to wypróbować.
DRUGA
Jeżeli masz zablokowane klucze w samochodzie? Czy Twój samochód ma zdalnego pilota na klucze? To może pomóc Ci któregoś dnia. Dobrze mieć czasem Własny telefon komórkowy :Jeśli zostawiłeś klucze w samochodzie a zapasowe klucze są w domu,  zadzwoń do kogoś w domu na ich telefon komórkowy z Twojego telefonu komórkowego .Przytrzymaj twój telefon komórkowy około 30 cm. od drzwi samochodu i poproś osobę w domu aby nacisnęła przycisk odblokowania zamka w zapasowych kluczach, blisko telefonu komórkowego. Twój samochód powinien się otworzyć .Oszczędzisz czas przywiezienia kluczy zapasowych do Ciebie. Odległość nie jest ważna. Mogą to być setki kilometrów od twojego samochodu, Odległość niema znaczenia, jeżeli masz kogoś kto ma zapasowe klucze z remote control  do twojego auta, możesz w ten sposób otworzyć drzwi samochodu(albo bagażnika).
TRZECIA
Jeżeli bateria twojej komórce jest bardzo  słaba, istnieje ukryta rezerwa prądu. Aby uaktywnić ja, naciśnij klawisze * 3370 # . Telefon komórkowy zacznie korzystać z tej rezerwy i wskaźnik naładowania  wskaże wzrost o 50% naładowania baterii. Ta rezerwa wróci do normy kiedy podłączysz komórkę do ładowania następnym razem.
CZWARTA
Jak wyłączyć skradziony telefon komórkowy? Aby sprawdzić  numer seryjny swojego telefonu komórkowego, wciśnij następujące klawisze w telefonie:  * # 06 # .  15-Cyfrowy kod (IMEI) pojawi się na ekranie. Ten numer jest  unikalny dla Twojego telefonu. Zapisz go i schowaj gdzieś bezpiecznie. Gdy  telefon zostanie skradziony, możesz zadzwonić do swojego providera (dostawcy usług telefonicznych) i podać im ten kod. Oni będą mieli możliwość zablokować Twój telefon nawet jeśli złodziej zmieni kartę SIM, telefon będzie całkowicie bezużyteczny.  Prawdopodobnie nie otrzymasz swojego telefonu z powrotem, ale przynajmniej wiadomo, że ktoś kto go ukradł nie będzie mógł  z niego korzystać ani sprzedać go dalej. Jeśli wszyscy ludzie by to robili, złodzieje nie mieli by powodu kraść telefony komórkowe gdyż byłyby one bezużyteczne.
PIATA
Bardzo często telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, który można znaleźć przy osobie która ulega wypadkowi. Szybki kontakt pozwoliłby na uzyskanie takich informacji jak: grupa krwi, przyjmowane leki, choroby przewlekle, alergie, itp. Ratownicy zaproponowali, aby każdy w swoim telefonie umieścił na liście kontaktów osobę, z która należy się skontaktować w nagłych wypadkach.  Numer takiej osoby należy zapisać pod międzynarodowym skrótem:  ICE (in Case of Emergency). Wpisanie więcej niż jednej osoby do takiego kontaktu Wymagałoby następującego oznaczenia : ICE1, ICE2, ICE3, itd.




środa, 7 marca 2012

Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu... (8 marca)




 Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu, 
kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu, 
gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie, 
i wargi się wilgotnie rozchylą bezwiednie. 
Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi, 
gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi, 
gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem 
i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem. 
I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania 
przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania 
zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia, 
gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia. 
Lubię to - i tę chwile lubię, gdy koło mnie 
wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie, 
a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata 
w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.

                          Tetmajer Przerwa Kazimierz
             


                                                                           

poniedziałek, 5 marca 2012

16...



                           

sobota, 3 marca 2012

gary i telefony...


Choć straszą, że znów przyjdzie zima… dziś jest po prostu cudnie. Na rzece nie ma już kry… i słońce odbija się w wodzie. Skrzy się nieprawdopodobnie- bo pływające kaczki poruszają tą wodę niebywale. Chciałam zrobić zdjęcie…- niestety bateria w aparacie wyładowana. Dotarło więc do mnie, jak dawno nie robiłam fotek i jak bardzo zaniedbałam tą najpiękniejszą część mojej duszy. Nie fotografuję… nie maluję… martwię się tym co powinnam mieć na uwadze… ale na co już nie mam właściwie wpływu. Żeby stłamsić w sobie wszystko -stoję przy garach, jakbym w ten sposób chciała udowodnić sobie i światu, że jeszcze na coś się nadaję. Czy polubiłam gotowanie? NIE! Nie polubiłam, ale to oszukiwanie samą siebie w tej chwili najlepiej mi wychodzi.
Otrzymałam wczoraj pocztą elektroniczną pewną treść. Nie wiem na ile jest prawdziwa, ale postanowiłam się nią podzielić z uwagi na dziwne doświadczenie jakiego miałam nieprzyjemność być częścią. Jakiś czas temu dostawałam dziwne telefony. Dzwonił krótko… i albo przerywał połączenie albo wyłączał się dzwoniący- po odebraniu przeze mnie kontaktu. Cała procedura wyglądała tak- jakby osoba do mnie dzwoniąca oczekiwała bym ja- oddzwoniła do niej. Nie zachowują się tak klienci, więc przezornie postanowiłam numer sprawdzić w internecie. I znalazłam na forum informację, która wyraźnie określała że numer spod którego dzwoniono właśnie na taką reakcję liczy i oczekuje. Takich numerów jest sporo, by utrudnić identyfikację. To samo zdarzyło się Długiemu i kilku moim znajomym. Po kilku dniach „numer” milknie. Przekopiuję więc treść otrzymanej wiadomości tak dla przestrogi…
Przyjeżdża do Ciebie kurier i oświadcza, że ma dla Ciebie paczkę za
zaliczeniem.
Koszt około 500 zł.
Na paczce jest Twoje imię, nazwisko
i poprawnie napisany adres.
Nadawcą jest firma .X., której nie znasz i w której nic nigdy nie
zamawiałeś..
Kurier oświadcza, że nic mu na ten temat nie wiadomo, jego zadaniem
jest tylko dostarczenie paczki i pobranie pieniędzy, ale skoro są
wątpliwości , to można je wyjaśnić od ręki telefonicznie.
?
Kurier pyta, czy w takim razie może zadzwonić od Ciebie do firmy
i szybko się wszystko wyjaśni... 99% ludzi, nie podejrzewając
podstępu, wpuszcza kuriera do domu i wskazuje mu, gdzie jest telefon,
albowiem chce jak najszybciej
sprawę wyjaśnić...
?
Kurier wykonuje KRÓTKI TELEFON (1 min) i niby sprawdza w firmie, czy
nie zaszła pomyłka , po czym
informuje Cię, że faktycznie jest to pomyłka, przeprasza grzecznie
i wychodzi!
(bajki o pomyłkach są różne w zależności od oceny reakcji
wrabianego...).
Po miesiącu przychodzi rachunek telefoniczny... około 10.000 dolarów w
przeliczeniu na złotówki.
?
Dlaczego?
Ponieważ ten jeden niewinny krótki telefonik obleciał w
międzyczasie cały świat przez przekierowania komercyjne (Seszele,
wyspy Bali, Kajmany i wiele innych â wszystko automatycznie), aby w
końcu trafić na sex linię w Australii.
?
Jak to możliwe?! . zadasz samemu sobie pytanie.
Przecież patrzyłeś kurierowi na ręce i było widać, że wykręca numer
telefonu stacjonarnego...
Tak, to prawda, kurier wykręcił numer telefonu stacjonarnego,
który jest zainstalowany gdzieś w jakimś wynajętym (po
cichu)mieszkaniu
(na dodatek, na lewe papiery) i w tym właśnie mieszkaniu stoi sobie
małe, niepozorne urządzenie, które natychmiast dokonuje
przekierowań, jak się tylko do niego dodzwonisz.
?
Podoba Ci się?
Czy masz szansę na reklamacje w TPSA?
Nie, ponieważ połączenie wyszło z Twojego numeru telefonu,
a co za tym idzie za Twoją zgodą więc nawet w sądzie przegrasz...
?
Numer "na Tepsę" Dzwoni do Ciebie człowiek i podaje się
za pracownika
Telekomunikacji Polskiej SA.
Informuje Cię o tym, że właśnie wymieniono: skrzynkę kablową,
rozdzielczą lub cokolwiek innego.
W związku z powyższym monterzy TPSA testują połączenia i proszą o
potwierdzanie ich poprawnego funkcjonowania poprzez naciśnięcie
klawiszy: 9, 9#, 09, 09#, 90,90# Nie naciskaj! Niczego nie potwierdzaj!
?
Jeżeli to zrobisz . jesteś. przekierowany na sex linię (NA TWÓJ
koszt oczywiście) do Wielkiej Brytanii przez pół świata na Pacyfiku
(Wyspa Niua w tym procederze króluje!!) i nawet jeżeli natychmiast
rzucisz słuchawkę na widełki .
NIC CI TO NIE DA!!! . połączenie nie skończy się przed upływem 5
min.
Podoba Ci się? Koszt . około 1500 zł.
?
Jeżeli ktokolwiek do Ciebie zadzwoni i powie, że coś wygrałeś
rzuć natychmiast słuchawkę i niczego nie naciskaj! żadnych cyfr,
gwiazdek lub krzyżyków.
Jeżeli zadzwoni do Ciebie ktoś, kogo nie znasz nieważne czy będzie
to firma, czy osoba prywatna i poprosi Cię o oddzwonienie w
dowolnym czasie...
NIE RÓB TEGO! . nie znasz osobiście . nie oddzwaniasz bo może Cię to kosztować
320 zł za samo połączenie!
Pamiętaj, że oszuści bardzo często podszywają się pod różnego typu
instytucje lub wydziały spółdzielni mieszkaniowych.
?
Jak administracja lub inna instytucja będzie miała do Ciebie sprawę
to wyśle Ci pismo!
?
A teraz: Jak się bronić?
1. Myśleć i nic na huraa.. Niczego nie naciskać i niczego nie
potwierdzać.
?
2. Zadzwonić do swojego operatora np. TP SA (9393!? Moja uwaga , tu
też występują dziewiątki!!!) i zażądać zablokowania
wszystkich numerów komercyjnych: 0-700...,0-300..., 0-400..., jak i
możliwości przekierowania na nie.
?
3. Zablokować wszystkie numery: międzymiastowe, międzynarodowe i
komórkowe. Każdy operator ma obowiązek udostępnić Ci kod aktywujący
takie połączenia i drugi kod dezaktywujący takie połączenia.
?
Nie ma innego wyjścia!
Dostaniesz od operatora dwa osobiste hasła i nikomu ich nie
pokazuj.
Pamiętaj!
Zapisz datę i godzinę połączenia się z operatorem w celu
zablokowania powyższych numerów.
Zapisz imię i nazwisko osoby przyjmującej zgłoszenie.
Zapisz numer?? zgłoszenia.
Potem żądaj od operatora pisemnego potwierdzenia faktu, że
zgłaszane przez Ciebie zadania zostały zrealizowane.
?
Jak to będziesz miał na piśmie, to jakby co wygrasz w każdym
sądzie.
To jest wiadomość, którą przekazał pracownik działu reklamacji w
TPsie!
Jeśli zadzwoni jakiś gość, że wygrałeś coś w konkursie (przeważnie
ekskluzywną wycieczkę) i w dodatku poprosi o naciśnięcie klawisza 9,
żeby potwierdzić wiadomość, i jeśli to zrobisz, to jesteś.
załatwiony na cacy- łączność z tą linią kosztuje 20 funtów za
minutę, ponieważ rozmowa przekierowana jest przez Kajmany do sex
linii w Anglii.
?
Nawet jak natychmiast rzucisz słuchawkę na widełki, to dużo nie da,
bo rozłączy Cię za 5 minut.
Ale jeśli dasz zrobić się w balona i dasz im swoje dane, to możesz
już strzelić sobie w łeb,
bo po następnych dwóch minutach dostaniesz potwierdzenie, że
oczywiście nic nie wygrałeś.
Koszt takiej rozmowy to około 260 funtów .
Jedyne, co można zrobić, to natychmiast po odebraniu takiej rozmowy
rozłączyć się.
I to jak najszybciej.
Jeszcze jedno.
Może zadzwonić ktoś podający się za technika TP SA i poprosić o
potwierdzenie numeru telefonu poprzez naciśnięcie klawisza 9.?
Efekt jak powyżej.
Problem dotyczy też komórkowców.
Nigdy nie należy naciskać 9, lub 9,0,#, lub 0,9,# w tych
kombinacjach.
Przeważnie numer dzwoniący to: 07090203840.
Numer może się różnić ostatnimi 4 cyframi. Pojawia się na początku
jako nieodebrane.
Nie oddzwaniać na ten numer, bo połączenie kosztuje 320 zł/min .sex
linia w Australii.
Ponieważ w Anglii ten proceder jest już nielegalny, to farmazony
tego typu przeniosły się do Polski.
Tak więc nie gadać z kim., kto wciska Ci kit, że coś wygrałeś...




czwartek, 1 marca 2012

emerytem być...

                        

Czytałam niedawno artykuł poruszający tak gorący obecnie temat emerytów. Pisano wiele… I prawdy i mitów. Państwo narzekało na to że 25% pracowników nie robi nic, by zabezpieczyć się na starość. Że wszyscy liczą tylko na państwo itd… itp… Spytam tylko to „państwo” z czego odłożyć ma na tą starość polski pracownik jeśli zabiera mu się lwią część jego zarobków na podatek… na leczenie… na ubezpieczenie… i WŁAŚNIE NA TĄ EMERYTURĘ. Ceny wszystkich artykułów… zgodnie z zaleceniami unii do której tak było nam spieszno, zrównuje się z cenami w pozostałych państwach… w których uposażenie pracownika wielokrotnie przewyższa uposażenie pracownika polskiego. I pytam jeszcze dlaczego ZUS nie wypłaca rodzinie zmarłego „przed emeryturą” –kwoty jaką oszczędzał przez wiele lat po to, by po zaprzestaniu pracy czekać na śmierć w maleńkim, słabo ogrzewanym mieszkaniu…. –niedojadając i wykupując zaledwie połowę zaordynowanych przez lekarza leków. Drugi filar to robi…. Dlaczego więc nie pierwszy? Próbuję wyobrazić sobie 67-letnich pracowników niektórych zawodów. Bo i „umysłowym” ciężko… a co dopiero murarzowi? Kto z nas chciałby by opiekowała się nim w szpitalu 67-letnie pielęgniarka czy położna? Ktoś kiedyś robił badania, których wynik był jednoznaczny. Kobieta powinna zaprzestać pracy zawodowej w wieku lat 60-ciu a mężczyzna 65-ciu. Czy w chwili obecnej… przy tak fatalnej opiece zdrowotnej nad społeczeństwem, coś zmieniło się na lepsze? Dlaczego konsekwencje nieudolności kolejnych rządów ma ponosić społeczeństwo, które wybrało te rządy, dając im kredyt zaufania? Bije się najsłabszych… Tak najlepiej, bo ci nie zdołają się obronić. Bije się więc starych ludzi… Bije się dzieci…- bo unia każe podwyższyć podatek na książki i ubrania. Rodzice kupią…- bo muszą. Zabiera się tym, którzy dadzą sobie zabrać, bo nie mają nic do powiedzenia. Polityka rządu tylko wydaje się być dalekowzroczna. Idą na to-co pewne. Bo niepewną jest taka polityka, która spowodowałaby większy na przestrzeni najbliższych lat przyrost naturalny społeczeństwa. Pan Tusk liczy swoje pierwsze sto dni. Pytam się… JAKIE PIERWSZE DO CHOLERY STO DNI? Ten Pan miał już niejedne sto dni i niestety nie zrobił nic znaczącego dla społeczeństwa. Tak-jak jego poprzedni skład rządu i tak- jak obecny skład. Znów zbyt późno ogłoszona nowa lista leków refundowanych… Znów na niej podstawowe błędy.. Znów korupcja i wypływ pieniędzy z państwowej kasy… znów… i znów…- i znów uśmiechnięte twarze wypasionych posłów.
To sobie ponarzekałam.