wtorek, 20 maja 2014

OGŁOSZENIE GOSPODYNI DOMU...




Wreszcie ciepło… ale jak to zwykle u na,-s amplituda temperatur powoduje zawirowania nie tylko w szafie, ale także w organizmach. Bozia dała wrażliwość jaką dała, więc codziennie coś dolega… powoduje dyskomfort i niechęć do pędu życia. Ale co tam… udaję że nie widzę… nie czuję… i pędzę dalej. Właśnie…- „pędząc” wczoraj schodami w dół zauważyłam kartkę/ogłoszenie- doklejone do przypiwnicznej ściany. Zazwyczaj nie zatrzymuję się przy tego rodzaju treściach… jednak słowo „zejszczy” włączyło hamulce. Przeczytałam… Yesu- jak to dobrze że przed chwilką skorzystałam z toalety. Gdyby nie- pewnikiem byłabym kandydatką na „zemstę gospodyni domu”. Fotę komunikatu zamieszczam… jednak gdyby ktoś miał kłopoty z odczytaniem tekstu przepisuję treść.


Drodzy Państwo… Krótki komunikat a ile treści. Nie wskażę już że napisany na reklamowej bankowej kartce notesika… Nie zwrócę uwagi że dość ładnym krojem czcionki… to mniej ważne…- ale treść! Określenie na wstępie czynności (zejszczy)… dość dokładne wskazanie miejsca (tutaj)… i zobaczę- czyli warunek a nie posądzanie niewinnych. Dalej określenie części ciała która będzie narzędziem zemsty (morda,- bo przecież ktoś kto jszczy pod drzwiami nie może mieć twarzy)  i wykonanie wyroku (umoczę w tych szczochach). Mistrzostwo świata w pisaniu ogłoszeń. Tak szybko jak tylko się dało… komórka poszła w ruch. Waliłam fotki coraz bliżej i bliżej… żeby nie stracić nic z napisanego każdego słowa. Jeszcze przed uruchomieniem silnika w autku… poszły w świat mms-y. A co?!- niech ludziska też mają od rana ubaw. Do dziś wywieszone ogłoszenie ma w swoich komórkach pół miasta. Najbardziej spodobało się prezesowi jednej ze spółdzielni mieszkaniowych… które to ogłoszenie przedstawił kolegom na zebraniu rady nadzorczej. Niech wiedzą jak należy informować lokatorów o powinnościach wobec gospodyni domu. Kartka nadal wisi… Najchętniej oprawiłabym ją w ramkę i powiesiła w „ratuszu”. I wiecie Państwo co?.... Poskutkowało! Od czasu gdy wisi- nikt pod drzwiami piwnicy nie „NAJSZCZAŁ”.