sobota, 3 marca 2012

gary i telefony...


Choć straszą, że znów przyjdzie zima… dziś jest po prostu cudnie. Na rzece nie ma już kry… i słońce odbija się w wodzie. Skrzy się nieprawdopodobnie- bo pływające kaczki poruszają tą wodę niebywale. Chciałam zrobić zdjęcie…- niestety bateria w aparacie wyładowana. Dotarło więc do mnie, jak dawno nie robiłam fotek i jak bardzo zaniedbałam tą najpiękniejszą część mojej duszy. Nie fotografuję… nie maluję… martwię się tym co powinnam mieć na uwadze… ale na co już nie mam właściwie wpływu. Żeby stłamsić w sobie wszystko -stoję przy garach, jakbym w ten sposób chciała udowodnić sobie i światu, że jeszcze na coś się nadaję. Czy polubiłam gotowanie? NIE! Nie polubiłam, ale to oszukiwanie samą siebie w tej chwili najlepiej mi wychodzi.
Otrzymałam wczoraj pocztą elektroniczną pewną treść. Nie wiem na ile jest prawdziwa, ale postanowiłam się nią podzielić z uwagi na dziwne doświadczenie jakiego miałam nieprzyjemność być częścią. Jakiś czas temu dostawałam dziwne telefony. Dzwonił krótko… i albo przerywał połączenie albo wyłączał się dzwoniący- po odebraniu przeze mnie kontaktu. Cała procedura wyglądała tak- jakby osoba do mnie dzwoniąca oczekiwała bym ja- oddzwoniła do niej. Nie zachowują się tak klienci, więc przezornie postanowiłam numer sprawdzić w internecie. I znalazłam na forum informację, która wyraźnie określała że numer spod którego dzwoniono właśnie na taką reakcję liczy i oczekuje. Takich numerów jest sporo, by utrudnić identyfikację. To samo zdarzyło się Długiemu i kilku moim znajomym. Po kilku dniach „numer” milknie. Przekopiuję więc treść otrzymanej wiadomości tak dla przestrogi…
Przyjeżdża do Ciebie kurier i oświadcza, że ma dla Ciebie paczkę za
zaliczeniem.
Koszt około 500 zł.
Na paczce jest Twoje imię, nazwisko
i poprawnie napisany adres.
Nadawcą jest firma .X., której nie znasz i w której nic nigdy nie
zamawiałeś..
Kurier oświadcza, że nic mu na ten temat nie wiadomo, jego zadaniem
jest tylko dostarczenie paczki i pobranie pieniędzy, ale skoro są
wątpliwości , to można je wyjaśnić od ręki telefonicznie.
?
Kurier pyta, czy w takim razie może zadzwonić od Ciebie do firmy
i szybko się wszystko wyjaśni... 99% ludzi, nie podejrzewając
podstępu, wpuszcza kuriera do domu i wskazuje mu, gdzie jest telefon,
albowiem chce jak najszybciej
sprawę wyjaśnić...
?
Kurier wykonuje KRÓTKI TELEFON (1 min) i niby sprawdza w firmie, czy
nie zaszła pomyłka , po czym
informuje Cię, że faktycznie jest to pomyłka, przeprasza grzecznie
i wychodzi!
(bajki o pomyłkach są różne w zależności od oceny reakcji
wrabianego...).
Po miesiącu przychodzi rachunek telefoniczny... około 10.000 dolarów w
przeliczeniu na złotówki.
?
Dlaczego?
Ponieważ ten jeden niewinny krótki telefonik obleciał w
międzyczasie cały świat przez przekierowania komercyjne (Seszele,
wyspy Bali, Kajmany i wiele innych â wszystko automatycznie), aby w
końcu trafić na sex linię w Australii.
?
Jak to możliwe?! . zadasz samemu sobie pytanie.
Przecież patrzyłeś kurierowi na ręce i było widać, że wykręca numer
telefonu stacjonarnego...
Tak, to prawda, kurier wykręcił numer telefonu stacjonarnego,
który jest zainstalowany gdzieś w jakimś wynajętym (po
cichu)mieszkaniu
(na dodatek, na lewe papiery) i w tym właśnie mieszkaniu stoi sobie
małe, niepozorne urządzenie, które natychmiast dokonuje
przekierowań, jak się tylko do niego dodzwonisz.
?
Podoba Ci się?
Czy masz szansę na reklamacje w TPSA?
Nie, ponieważ połączenie wyszło z Twojego numeru telefonu,
a co za tym idzie za Twoją zgodą więc nawet w sądzie przegrasz...
?
Numer "na Tepsę" Dzwoni do Ciebie człowiek i podaje się
za pracownika
Telekomunikacji Polskiej SA.
Informuje Cię o tym, że właśnie wymieniono: skrzynkę kablową,
rozdzielczą lub cokolwiek innego.
W związku z powyższym monterzy TPSA testują połączenia i proszą o
potwierdzanie ich poprawnego funkcjonowania poprzez naciśnięcie
klawiszy: 9, 9#, 09, 09#, 90,90# Nie naciskaj! Niczego nie potwierdzaj!
?
Jeżeli to zrobisz . jesteś. przekierowany na sex linię (NA TWÓJ
koszt oczywiście) do Wielkiej Brytanii przez pół świata na Pacyfiku
(Wyspa Niua w tym procederze króluje!!) i nawet jeżeli natychmiast
rzucisz słuchawkę na widełki .
NIC CI TO NIE DA!!! . połączenie nie skończy się przed upływem 5
min.
Podoba Ci się? Koszt . około 1500 zł.
?
Jeżeli ktokolwiek do Ciebie zadzwoni i powie, że coś wygrałeś
rzuć natychmiast słuchawkę i niczego nie naciskaj! żadnych cyfr,
gwiazdek lub krzyżyków.
Jeżeli zadzwoni do Ciebie ktoś, kogo nie znasz nieważne czy będzie
to firma, czy osoba prywatna i poprosi Cię o oddzwonienie w
dowolnym czasie...
NIE RÓB TEGO! . nie znasz osobiście . nie oddzwaniasz bo może Cię to kosztować
320 zł za samo połączenie!
Pamiętaj, że oszuści bardzo często podszywają się pod różnego typu
instytucje lub wydziały spółdzielni mieszkaniowych.
?
Jak administracja lub inna instytucja będzie miała do Ciebie sprawę
to wyśle Ci pismo!
?
A teraz: Jak się bronić?
1. Myśleć i nic na huraa.. Niczego nie naciskać i niczego nie
potwierdzać.
?
2. Zadzwonić do swojego operatora np. TP SA (9393!? Moja uwaga , tu
też występują dziewiątki!!!) i zażądać zablokowania
wszystkich numerów komercyjnych: 0-700...,0-300..., 0-400..., jak i
możliwości przekierowania na nie.
?
3. Zablokować wszystkie numery: międzymiastowe, międzynarodowe i
komórkowe. Każdy operator ma obowiązek udostępnić Ci kod aktywujący
takie połączenia i drugi kod dezaktywujący takie połączenia.
?
Nie ma innego wyjścia!
Dostaniesz od operatora dwa osobiste hasła i nikomu ich nie
pokazuj.
Pamiętaj!
Zapisz datę i godzinę połączenia się z operatorem w celu
zablokowania powyższych numerów.
Zapisz imię i nazwisko osoby przyjmującej zgłoszenie.
Zapisz numer?? zgłoszenia.
Potem żądaj od operatora pisemnego potwierdzenia faktu, że
zgłaszane przez Ciebie zadania zostały zrealizowane.
?
Jak to będziesz miał na piśmie, to jakby co wygrasz w każdym
sądzie.
To jest wiadomość, którą przekazał pracownik działu reklamacji w
TPsie!
Jeśli zadzwoni jakiś gość, że wygrałeś coś w konkursie (przeważnie
ekskluzywną wycieczkę) i w dodatku poprosi o naciśnięcie klawisza 9,
żeby potwierdzić wiadomość, i jeśli to zrobisz, to jesteś.
załatwiony na cacy- łączność z tą linią kosztuje 20 funtów za
minutę, ponieważ rozmowa przekierowana jest przez Kajmany do sex
linii w Anglii.
?
Nawet jak natychmiast rzucisz słuchawkę na widełki, to dużo nie da,
bo rozłączy Cię za 5 minut.
Ale jeśli dasz zrobić się w balona i dasz im swoje dane, to możesz
już strzelić sobie w łeb,
bo po następnych dwóch minutach dostaniesz potwierdzenie, że
oczywiście nic nie wygrałeś.
Koszt takiej rozmowy to około 260 funtów .
Jedyne, co można zrobić, to natychmiast po odebraniu takiej rozmowy
rozłączyć się.
I to jak najszybciej.
Jeszcze jedno.
Może zadzwonić ktoś podający się za technika TP SA i poprosić o
potwierdzenie numeru telefonu poprzez naciśnięcie klawisza 9.?
Efekt jak powyżej.
Problem dotyczy też komórkowców.
Nigdy nie należy naciskać 9, lub 9,0,#, lub 0,9,# w tych
kombinacjach.
Przeważnie numer dzwoniący to: 07090203840.
Numer może się różnić ostatnimi 4 cyframi. Pojawia się na początku
jako nieodebrane.
Nie oddzwaniać na ten numer, bo połączenie kosztuje 320 zł/min .sex
linia w Australii.
Ponieważ w Anglii ten proceder jest już nielegalny, to farmazony
tego typu przeniosły się do Polski.
Tak więc nie gadać z kim., kto wciska Ci kit, że coś wygrałeś...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz