poniedziałek, 29 sierpnia 2011

nostalgiczny poniedziałek...


Cisza krzycząca poezją i śpiewająca klawiszami fortepianu…
To piękno …… -kiedyś już widziane…
Białe skały i lot jastrzębia…
Wiatr plączący włosy i suszący krople łez na policzkach…
Dzięcioł wystukujący rytm…niczym grajek na werblu…
Dlaczego?...dlaczego?...dlaczego?...
Miażdżące myśli i zrodzone kiedyś nadzieje…
Ostygłe uczucia…
Ostygłe słowa…
Ostygłe ręce…
Patrzysz już tylko w lustro…