środa, 28 grudnia 2011

lofty i całowanie...

Dziś coś z działki mojego zawodu. Przeglądałam ostatnio kilka czasopism budowlano- architektonicznych, które całkowicie zapełnił temat loftów. Pierwsze zaczęły powstawać w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku… by po 60-ciu latach przyjść do Polski. A loft… to nic innego jak mieszkanie wygospodarowane poprzez  adaptację poprzemysłowych zabudowań w „szemranych” zakątkach miast. Hale przemysłowe, warsztaty, szwalnie, składy materiałowe, domy towarowe, przędzalnie, fabryki i huty to miejsca, w których niegdyś pracowali ludzie. Dziś,- w tych opuszczonych i zaniedbanych budynkach mieszka historia, a ściany wspominają dawne czasy. Wraz z historią chcą w nich dziś mieszkać także ludzie.  Długa historia loftów związana jest od samego początku ze środowiskiem ludzi związanych ze sztuką… głównie artystów i pisarzy. Powodem tego była potrzeba dużej przestrzeni do pracy i ograniczone fundusze, które nie pozwalały na wynajem drogich apartamentów. Artyści potrafili dostrzec swoiste piękno w surowych, industrialnych i bardzo zaniedbanych przestrzeniach oraz oryginalnie je zaaranżować. Dzięki swoim zdolnościom przekształcili je w wygodne miejsca do życia i pracy. W Polsce miastem loftów jest przede wszystkim Łódź… miasto w którym fabryki stoją wzdłuż głównych ulic, sąsiadując z kamienicami czy pałacami dawnych fabrykantów. Pierwszy jednak loft powstał w Bytomiu na terenie dawnych zakładów górniczo-hutniczych. Lofty charakteryzują przede wszystkim wysokie sufity…otwarta przestrzeń… wyeksponowane materiały budowlane… duże okna oraz wygląd budynku utrzymany w duchu industrialnym. Eksponowanie drewnianych dźwigarów, instalacji, przewodów, betonowych podłóg, stalowych lub kamiennych ścian… otwarty plan piętra i w niektórych przypadkach wykorzystanie starej windy towarowej.  Wiele osób nie wyobraża sobie życia w chłodnych i mało przytulnych murach loftu. Jednak wszyscy ci, których zmęczył przepych i wystawny wystrój wnętrz…  w jego ascetycznie urządzonym wnętrzu, z pewnością znajdą wytchnienie. Z resztą widziałam lofty tak zgrabnie i „przytulnie” podzielone poziomami… Wykończone odpowiednimi fakturami ścian,- że nie odczuwa się przestrzenności mieszkania.  Mieszkania typu loft z najtańszych, stały się jednymi z droższych na rynku. Doceniono bowiem ogromne możliwości, jakie dają wielkie i wysokie przestrzenie doświetlane nie tylko przez ogromne okna, ale i częściowo przeszklone dachy. Dziś lofty stanowią kuszącą alternatywę dla bloków z wielkiej płyty czy domów na przedmieściach. Ceny metra takiej powierzchni w stanie deweloperskim osiągają wielkości zaskakujące. No cóż… Zawsze wszystko co najmodniejsze było najkosztowniejszym.  Lofty są przestrzenią do realizacji najbardziej szalonych, architektonicznych marzeń. Mimo wielu kontrowersji… styl postindustrialny budzi zachwyt. Betonowe ściany, brak wykończenia i ozdobnych bibelotów nie razi  a wprost przeciwnie, – daje efekt nowoczesnej elegancji. Podoba mi się ten styl,- jednak nie wiem czy dobrze czułabym się mieszkając w „takim apartamencie”. Może to przyzwyczajenie… a może taka potrzeba osobowości,- preferuję jednak bardziej tradycyjne mieszkalnictwo.











Źródło pochodzenia zdjęć….- Internet.

Dziś Międzynarodowy Dzień Pocałunku… Całujmy się więc pod warunkiem że nie sprawimy tą „intymnością” przykrości bliższym… czy dalszym nam osobom.

4 komentarze:

  1. Nie napisalas nic o ogrzaniu tych loftow....Rachunki astronomiczne musza byc.Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  2. w Żyrardowie między innymi jest wiele takich pomieszczeń i nie tylko mieszkalnych - jestem za ,tylko dlatego że automatycznie podlegają konserwacji budynki ościenne - nie popada w ruine lecz żyje

    Anka zatem wirtualnie całuję po koleżeńsku oszywiście i macham - Dośka

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogłabym w którymś z nich mieszkać. Mnie się podobają i to bardzo, jednak myślę, że to nie na moją kieszeń...:(
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anno macham Tobie ostatni raz w 2012 roku życząc tego samego co sobie,a mianowicie SPOKOJU od wszystkiego złego.

    Kolejny rok za nami blogerkami - Doska

    OdpowiedzUsuń