niedziela, 31 lipca 2011

wspomnienia...


Poznałam Cię jesienią… W taki dzień jak dziś… Ciepły, deszczowy wieczór. Twoje oczy biegały za ruchem moich rąk. Dzwoniłeś minutę po rozstaniu… „Już tęsknię”, - szeptałeś do słuchawki. Pomyślałam wówczas o tym, co stało się rzeczywistością za kilka lat. Czy żałuję?... Nie- nie żałuję. Każda miłość zmienia się na inną. Później… kocha się już tylko wspomnienia i człowieka młodszego o te kilka lat. Kocha się takiego… jakim był w momencie wybuchu uczucia. Myślałam o Tobie ostatnio. Wspominałam wiele rozmów… Tą,- podczas której krzyczałeś do słuchawki:- „bądź ze mną, bo boję się bez ciebie..”- także. Nigdy nie myślałam, ze człowiek taki jak Ty… może bać się czegokolwiek. Nawet śmierci…