czwartek, 21 lipca 2011

jeden z wieczorów...


Czy wolno mi jeszcze marzyć?...
Czy nie powinnam bać się śnić?...
Czy przymknięcie  oczu powinno już tylko rozbudzać przemyślenia…
Czas jaki mi odebrałeś… proroctwa Twoje,- budzą nocnym, zielonym snem.
Śniłam go przed dołem w jaki mnie wepchnięto…
Chciałam… starałam się przezwyciężyć lęk, ale pozostał…
Długo w dzień….
Rozpłaszczona, wyschnięta żaba na asfalcie…
 Chciałam nią być, bo ma wszystko już za sobą…
Stary przeciwnik z nowym mieczem…
Szumiące liście za oknem i zapach petunii…
Ten zapach tak słodki…
Czy wiesz że także słodko pachnie śmierć…












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz