wtorek, 15 maja 2012

Trupia Farma...


Post dzisiejszy jest konsekwencją przeczytania książki Billa Bassa zatytułowanej "Trupia Farma". Ani książka... ani dzisiejszy wpis, nie nadaje się do czytania podczas posiłku, czy bezpośrednio po nim.
Bill Gass jest bowiem naukowcem... profesorem antropologii sądowej... wieloletnim wykładowcą... promotorem i konsultantem wszelkich służb śledczych, funkcjonujących w USA. Jest założycielem ośrodka badań nad ciałami zmarłych ,zwanym potocznie „trupią farmą”. Ta nieco makabryczna farma działa w Knoxville w stanie Tennesee.
Temat nie był dla mnie zupełna nowością. Oglądałam bowiem kilka lat temu na discovery film o działalności farmy... dość dobrze prezentujący i wyczerpujący poruszaną tematykę. Nie zmieniło to jednak faktu ,że książkę amerykańskiego antropologa Billa Bassa czytałam z naprawdę dużym zainteresowaniem. Bass opisuje w książce swoje życie naukowe ze sporymi dawkami urywków z życia prywatnego. I jedno i drugie ciekawe... pełne wielu wydarzeń. Najciekawsze oczywiście dotyczy zamkniętej i strzeżonej Trupiej Farmy,- ośrodka badawczego, którego założycielem jest właśnie Bass i która to farma faktycznie może wywoływać pewne kontrowersje.
Trupia Farma to bardzo szczególne miejsce. Jest to obszar, na którym pracownicy Wydziału Antropologii z Uniwersytetu Tennessee gromadzą ofiarowane im przez różne instytucje zwłoki w celu obserwacji procesu rozkładu. Badania są jak najbardziej wszechstronne,- ciała układane są bowiem w bardzo zróżnicowanych warunkach: w cieniu i  słońcu, w kałużach i miejscach suchych, na tylnych siedzeniach samochodów osobowych i w wozach dostawczych. Wszelkie zachodzące w nich zmiany są skrupulatnie zapisywane przez  studentów, doktorantów i naukowców. Pomysł jest tylko z pozoru makabryczny... Wyniki badań są szeroko stosowane i bardzo przydatne w wielu dziedzinach nauki i kryminalistyki. Badania tego typu... w niektórych przypadkach są niestety jedynym sposobem na prawidłowe wnioski.
Polecam tą właśnie lekturę przede wszystkim dlatego, że opisuje rozwój antropologii sądowej... podkreślając jak daleką drogę przeszła od czasu rozpoczęcia tytułowego projektu, czyli od lat 80,- do dziś.

„Ciało się rozkłada, kości pozostają. Ciało zapomina i wybacza dawne urazy; kość może się zagoić, ale zawsze pamięta: upadek z dzieciństwa, bijatykę w barze, uderzenie rękojeścią pistoletu w skroń, ostrze wbite między żebra. Kości zatrzymują takie chwile, utrwalają i pokazują każdemu, kto ma dość wiedzy i doświadczenia, by dojrzeć to bogactwo danych, by usłyszeć cichy szept zmarłych.”
 Trupia farma, Bill Bass, Jon Jefferson, Znak literanova, Kraków 2012




1 komentarz:

  1. Widzę, że wpadłaś "w kanał", o tej tamtatyce, chyba nie bez powodu... pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń