środa, 12 października 2011

do żywych...

Po trzech tygodniach "niebytu"... wróciłam do żywych.
Nie zastanawiam się PO CO? Tak chciało przeznaczenie...
                        Po przyzwyczajeniu się do własnego domu- wrócę.

1 komentarz:

  1. godz. 15:15 to taki "nieprzypadkowy przypadek"... i ta muzyka, obrazy, trzy linijki słów... los, życie, tajemnica (?) WIARA, NADZIEJA i tłem wszystkiego ".............." - to co JEST najważniejsze i "łączące" WSZYSTKO W KOMKRETNY SENS.

    OdpowiedzUsuń