czwartek, 27 października 2011

halloween...


Do życia każdego z nas SĄ przypisane narodziny i JEST przypisana śmierć. Wszyscy mówią… że to jedyna sprawiedliwość na świecie i mają rację,- choć jakość jednego i drugiego niestety zależy od prozaicznej rzeczy jaką są pieniądze. I te właśnie pieniądze handlowcy zarabiają na święcie, które z nami nie ma nic wspólnego… a jakim jest nabytek HALLOWEEN. Krótka historia…
Halloween pochodzi z czasów przedchrześcijańskich. Jego początki sięgają ok 2 tys. lat przed narodzeniem Chrystusa. Związane są z praktykami Druidów, którzy u starożytnych Celtów pełnili funkcje kapłanów, wróżbitów, sędziów i  nauczycieli. Największym świętem Celtów było święto na cześć ich boga Samhaina, pana zmarłych. Obchodzono je w noc z 31 października na 1 listopada. Ludy celtyckie tę noc traktowały w sposób szczególny.  Wierzono, że tego wieczoru duchy zmarłych powracają do swoich byłych domów, by odwiedzić żyjących. Żyjący zaś musieli przygotować na ten dzień jedzenie dla złych duchów. Jeśliby tego nie zrobili, mogły przydarzyć im się wszelakiego rodzaju straszne rzeczy, ponieważ złe duchy były złośliwe i mogły płatać figle żywym.
Tradycja ta zaczęła zanikać pod wpływem chrześcijaństwa. Aby przeciwstawić się pogańskim wpływom świętowania śmierci, Kościół przeniósł Uroczystość Wszystkich Świętych z wiosny na jesień. W 731 roku papież Grzegorz III przeniósł Uroczystość z 13 maja na 1 listopada. W roku 835 papież Jan XI rozszerzył je na cały Kościół. W ten sposób lokalne święto Rzymu i niektórych kościołów stało się świetem całego Kościoła powszechnego.
Dzisiaj pogańska tradycja Celtów zaczyna się odradzać w formie rzekomo wesołego ,,święta'' Halloween, które jest szeroko nagłaśniane przez media a także propagowane i organizowane przez niektóre instytucje min. szkoły.  Jest to tym bardziej niebezpieczne, iż tradycja ta została przejęta przez satanistów , którzy Noc Halloween  uważają za swoje święto, wierząc, iż jest to czas, kiedy szatan ma szczególną moc. Jest to więc noc tzw. ,,czarnych mszy'', orgii seksualnych, związanych ze składaniem ofiar nie tylko ze zwierząt, ale i z ludzi. W tym czasie według statystyk amerykańskiej policji gwałtownie wzrasta liczba popełnianych przestępstw.
Wszystkie fajne rzeczy napływające do nas, przyjmuję z aprobatą… ale moja aprobata kończy się w momencie… w którym te nowości zaczynają być niesmaczne. Śmierć w każdej kulturze jest traktowana szczególnie. Z powagą… szacunkiem… i wymuszoną akceptacją tego,- co nieuniknione. Karykaturalne traktowanie tego misterium- nie jest dla mnie ani zabawą… ani aktem śmiesznym. Dołączenie tego „święta” do Wszystkich Świętych i Zaduszek nie pasuje mi w żaden sposób i nie zaakceptuję tego nigdy. Dla mnie to czas powagi… refleksji… wspominania… i czczenia pamięci  tych… których już nigdy nie zobaczymy wśród nas. Myślę,- że dla nowych pokoleń święto takie zaciera powagę umierania i szacunku dla osób… które były nam tak bliskie. Zmiana taka wydaje mi się osłabianiem wrażliwości i uczuć. Tak myślę ja… i takie jest moje zdanie. A może się mylę?



3 komentarze:

  1. Zgadzam się z tym co napisałaś absolutnie ! TAKA JEST WŁAŚNIE CAŁA PRAWDA O HALLOWEEN... pozdrawiam ciepło...

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie jest nasze święto! Mamy swoje dawne - również pogańskie, a obecnie na nowo wskrzeszane noce Kupały, ale to są nasze. A na dodatek ta pora - refleksji, zadumy i...wygłupów młodzieży, coraz młodszej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na swój sposób ochodzę halloween od ponad 10lat, pierwsze spędzone w pubie, wśród świec, ze Starszą w brzuchu..potem dyniowo,świeczkowo, czasem imprezowo, przebierając dzieci,robiąc im przyjęcia..W tym roku Starsza idzie na przyjęcie hallowen, Młodsza chce sie przebrac...a mi jest ono bardziej bliskie niż chrześcijańskie podejście..
    ściskam
    zrodzonaz

    OdpowiedzUsuń