wtorek, 28 czerwca 2011

palec Boży...

„Dotknięci palcem Bożym…” – tak mówi się o ludziach, którym natura… Stwórca… dał szczególny talent lub talenty. Zapewne dostali go po to… by oddawać wokół piękno lub doskonalić życie innym. Dostałeś…- daj także innym! Tymi słowami wielu wykładowców na uczelniach rozpoczyna edukację swoich studentów. Przed nimi długa droga do tego dawania….- bo daje się co najlepsze, a najlepsze przychodzi po wielu latach pracy nad warsztatem. W komfortowej sytuacji są utalentowane dzieci, których rodzice bądź pedagodzy w miarę wcześnie zauważą „kierunek palca Bożego” i zaczynają kształcić dzieci w tymże,- a już luksusem  dla tych, których rodziców na to stać. Nie zawsze tak się dzieje… i często, trudno dziwić się,- gdy zatroskani tłumaczą dziecku: -„ Kochanie! Ale nie wyżyjesz ze śpiewania, tańczenia, malowania czy grania. Zanim wynajdziesz coś sensownego ( w przypadku naukowców)- Twoja praca zeżre ci zdrowie…”.  NIESTETY TO PRAWDA! Sukcesy przychodzą po latach i często wydatki na te sukcesy przewyższają kwoty, jakie za swoją pracę są artyści w stanie zarobić. Taki jednak jest świat sztuki i nauki. Wybierają więc te zdolne dzieciaki kierunek studiów jaki przyniesie im w miarę szybko jakąś tam kasę… i studiują marketingi… zarządzania… ekonomię… i inne, bardzo dalekie ich zainteresowaniom kierunki.
Są wyjątki!... Niesamowite wyjątki, które swoimi umiejętnościami zapierają dech w piersiach. Te umiejętności,- poparte nauką i ciężką pracą, dają efekty jakimi możemy upajać się słuchając tego co zamieściłam poniżej.






                              






1 komentarz:

  1. Witaj:)
    Nic nie dodam do Twojego tekstu, tak właśnie jest. Pzrykre jet to, że wyjątkowo uzdolnieni nie mogą rozwijać swoich talentów przez taką prozaiczną rzecz jak pieniądze...
    Odsłuchałam tych nagrań. Niesamowici młodzi ludzie, niesamowici...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń