środa, 15 sierpnia 2012

zanosi się na deszcz...


Prace przy porządkowaniu mieszkania „czołgają” się w żółwim tempie. Nie przyspiesza ich nawet planowana wizyta gościa. Z korytarza zniknęły na razie dwie paczki styropianu i zostały przewieszone w moim pokoju półki na ścianie. Nerwówka spowodowana tymże już mi minęła. Nastąpił totalny zwis. Długi zrobi co potrzeba jak zrobi… ja zrobię swoje- jak nabiorę sił i chęci.  

Wczorajsze CT doprowadziło mnie do szału. Uważałam bowiem że jeśli ustala się godzinę badania na 13.00 to poślizg może oscylować w granicach 15 minut a nie godziny. I powodem nie powinien być przedłużający się obiad i dyskusje dotyczące ślubu koleżanki. Ale… służba zdrowia jest -jaka jest. W rejestracji trzy panie nudzące się potwornie… W pomieszczeniu obsługi aparatu następne trzy rozbawione rozmową. Wynik -za tydzień…
Termin zapłaty haraczu za ubezpieczenie autka zbliża się wielkimi krokami. Środków brak.
Termin mojego odpoczynku planuję na drugą połowę września. Lubię jesień i ten termin zupełnie mi odpowiada. Jadę w ciszę i naturę. Wczorajszego dnia, nawet mojego Długiego o stoickim spokoju i faktem, iż nic mu nie przeszkadza- wkurzył hałas na dworze. Dzieciaki tak niemożebnie darły „papy”, że wkurzyły chyba wszystkich sąsiadów. Krzyki mieszkańców, pomieszane z głosami przemądrzałych dzieciaków,- stworzyły trudny do zniesienia harmider. A jeszcze z 10 lat temu było tu tak błogo i spokojnie…
No i paznokcie leczone specjalna odżywką- ROSNĄ. Nie rozwarstwiają się… i wystają już poza opuszek palca. To sukces… i gdybym wiedziała wcześniej -że można, od dawna chodziłabym ze „szponami”.
Zapowiadane wizyty koleżanek –muszę przełożyć. Tak się czasami składa. Na nic nie starcza czasu. Miejsce mojej przyjaciółki, która tak niespodziewanie odeszła –nadal puste. Nie zapełni się chyba już nigdy. Jestem nieufna… a Ona była wyjątkowa. Czuje się potwornie samotna.
Dziś święto…  Tak cicho za oknami… Niebo zachmurzone i zanosi się na deszcz…

3 komentarze:

  1. michalc30.bloog.plśroda, 15 sierpnia, 2012

    Witaj!
    Czyli samo zycie.
    Zapraszam na wycieczkę.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. Druga polowa wrzesnia to krutki dzien,wiatry ,deszcz i wilgoc,depresja.Raczej to nie jest dobry termin na urlop. Pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim pazurkom bardzo dobrze robi silica! Polecam!

    OdpowiedzUsuń