sobota, 18 sierpnia 2012

abonament radiowo-telewizyjny...



Im gorsze jakościowo programy telewizji publicznej… im wyższe pensje zarządzających i większe apanaże ludzi, którzy wyłącznie sami siebie nazywają artystami,- tym częstsze artykuły wygrażające Polakom konsekwencjami za niepłacenie abonamentu. A jest to dość ciekawa sytuacja prawna bowiem Telewizja Polska nie ma zawartych żadnych umów z abonentami. Wygląda to tak… jakby wydawca jedynie słusznej gazetki, został namaszczony do roli jedynego wieszcza którego niepoczytna gazeta staje się gazetą bezpłatną, do której wszyscy mają dostęp… jest rozdawana za darmo… ale każdy płaci za nią przy okazji płatności za inne media.
Komisja Europejska już dawno poinformowała, że pobieranie abonamentu radiowo-telewizyjnego przez publiczną Telewizję Polską stoi w sprzeczności z prawem europejskim. Oświadczenie takie przekazała Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji oraz Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zaznaczyła w nim, że dalsze, nieuzasadnione łamanie przepisów może mieć poważne konsekwencje. Do tego stopnia, że KE może nakazać KRRiT zwrot wszystkich środków pozyskanych z abonamentu. Ale tym razem władze nie przejęły się tak bardzo przepisami unijnymi i nadal kombinują jak oskubać naród. Stosujemy wszystkie inne nakazy unii… Obciążamy naród bzdurnymi kosztami… Jednak abonamentu nie zlikwidujemy. W tym przypadku NIE BOIMY SIĘ UNII.
Abonament RTV jest reliktem przeszłości i jego istnienie  prawnie jest wątpliwe. Nie ma  przepisów, które umożliwiałyby skuteczne ściąganie tej formy parapodatku. Przymus opłacania abonamentu tylko za fakt posiadania telewizora (nawet gdy nie korzysta się z usług mediów publicznych) jest głęboko niesprawiedliwy i kłóci się z podstawowymi założeniami demokracji i gospodarki rynkowej. Finansowanie z przymusowo zbieranego abonamentu- powoduje brak dbałości o koszty i żenująco niski poziom emitowanego materiału. Ostatnie newsy pokazują… za jak astronomiczne pensje zatrudnia się pracowników. To nie rynkowe standardy- niestety. Jest wiele krajów na świecie, w tym wysokorozwiniętych, gdzie nie istnieją żadne publiczne media. Zadaniem tych państw, jest stwarzanie dobrych warunków dla rozwoju biznesu (w tym biznesu medialnego), a nie prowadzenie działalności biznesowej czy misyjnej. Odmienna niż w przypadku telewizji komercyjnych emisja reklam,-  nie powoduje, ze jest ich mniej. Jest ich mniej niewiele. Są one po prostu tylko emitowane MIĘDZY PROGRAMAMI… nie przerywając emisji tychże. To tyle furii po przeczytaniu artykułów na WP.

1 komentarz:

  1. Unas tez sie placi kwartalnie. Jak nie bedziesz miala tv w domu to i tak zaplacisz,jezeli posiadasz pc. To sa dopiero jaja. A w przyszlym roku beda sciagac od meldunku i mieszkania ogolnie. Bardzo ladna szata graficzna. Pozdro

    OdpowiedzUsuń