sobota, 9 czerwca 2012

na bieżąco... sobota




Skończyłam całą partię kamieni. Przyznam że wciągnęło i jak to bywa… wraz z ilością,- poprawia się doskonałość pracy. Mnożą się także nowe pomysły. Wczorajszy telefon z ponowieniem zaproszenia na wystawę, spowodował decyzję o wystawieniu swoich prac. Nie mam nic nowego od jesieni. Może uda się przez te dwa tygodnie namalować choć ze dwa płótna. Wezmę także kamienie. Jeszcze nigdy nie widziałam w naszym okręgu takiego pomysłu.
Porządek jaki robiłam w szafie nasunął pomysł opróżnienia zalegającyh  w niej kawałków materiału. Przecież mam maszynę do szycia i jako-takie umiejętności. Powstało więc wczoraj 10 powłoczek na poduszki typu „jasiek”. Pasmanteria jaką znalazłam w kącie szafy sprawiła, iż stały się niepowtarzalne… słodkie… i bardzo kobiece. Przyda się więcej zmian na podusie…- zwłaszcza w okresie letnim -w którym w nocy, nie raz zmienia się powłoczki dwukrotnie. Tak więc ostatni czas obfituje w pracę… i czasu dla siebie praktycznie nie mam.
Zaproszenie na czereśnie…. Hahah uwielbiam ten owoc. Długiego wsadzę na drzewo –sama zażywając kąpieli słonecznych. Dziękuję właścicielom drzewa czereśniowego… Dwa lata temu zrobiłam sporo kompotów czereśniowych ( z tego samego źródła). Gdy zimą chorowałam, były praktycznie jedynym moim pożywieniem jaki przechodził mi przez gardło.
O zmartwieniach związanych z rodziną nie wspominam. Nie mogą wyzbyć się problemów mimo tego iż potrafią sobie radzić w życiu. Malując jeden z kamieni myślałam o nich dość długo. Powstawała wówczas „złota rybka” którą postanowiłam dać najbliższym. Może zawarta w niej energia sprawi, iż życzenie by cały koszmar się skończył… wreszcie się sprawdzi. Oby…
Teraz malowanie… Muszę wystawić coś nowego. Na wystawę przychodzą często ci sami zwiedzający. Z resztą… organizatorzy mówili, że pytano czy będę ze swoimi pracami. Może stąd ponowienie zaproszenia. Zazwyczaj propozycje padają tylko raz.  Ludzie- choć nie zawsze kupujący… lubią obserwować rozwój artystów. Przychodzą oglądają… dyskutują. Dla autorów to ogromna radość. Zwłaszcza gdy oglądający wspominają prace, które dawno zostały sprzedane.
A teraz na czereśnie i świeże powietrze…






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz