niedziela, 17 czerwca 2012

angina...


 Nie wiem które z nas przytargało do domu to świństwo.
 
 Obydwoje z Długim mamy anginę. Ja- jak zwykle przechodzę chorobę znacznie gorzej.
 
 To wina odporności… Posiłki przygotowuje mocniejszy w danej chwili. W środę MUSZĘ załatwić coś bardzo ważnego… W piątek- wystawa. Nie zdążę chyba z zaczętymi pracami. Nie daję rady siedzieć przy sztalugach. Na dodatek bardzo boli mnie głowa. 1 lipca następna wystawa… Kiedy tu znów przyjdę?- nie wiem. Komputer uruchamiam tylko aby odebrać pocztę.



 
  

3 komentarze:

  1. michalc30.bloog.plczwartek, 21 czerwca, 2012

    Witaj!
    Swiństwo? Lubię herbatę z cytryną. Lubię też bez.
    Grunt to zdrowo się odżywiać i w ciasnych butach nie chodzić.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. :):) O Jezu!!!!!! :):):) Naśmiałam się z Was!!!! Pomysł bloga rewelacja! Długi... Twoja Kobieta jest niesamowita!!!!!!!!!!!!!! Strasznie mi się tu podoba. Kradnę Cię do siebie koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Anno! Brakuje nam Pani.
    Robert

    OdpowiedzUsuń