poniedziałek, 2 maja 2011

......... życie staruszka.


Parę dni temu, przyjaciel na swoim blogu, wspomniał katastrofalną wręcz… sytuację emerytów i rencistów w naszej ojczyźnie. Ja- otrzymałam wczoraj pocztą elektroniczną tekst, którego treść, pozornie dowcipna, pokazuje taką  sytuację i jakoś po jej przeczytaniu nie uśmiechnęłam się ani trochę.
Jest grupa ludzi, która w każdym społeczeństwie powinna obdarowana być szczególnym szacunkiem i szczególną troską. To ludzie którzy budowali domy w których mieszkamy… którzy są naszymi rodzicami… którzy wychowali nas poświęcając wiele lat swojego życia… którzy w każdej chwili gotowi są dać nam wszystko co posiadają. Wielu z nas należy do tej grupy i doskonale rozumie co mam na myśli. Ale jest to także grupa, która nie tylko że ma „mało”… to także najłatwiej jej zabrać to- co jeszcze ma- w postaci podatków, ograniczeń…. oraz przeprowadzać na niej eutanazję ludzi „ciążących”…
Kwitną bzy i pachną tak samo jak za ich młodości. Może warto z pachnącym bukietem wpaść do nich jutrzejszego, wolnego dnia i zabrać ich do ulubionej kawiarni?...