czwartek, 19 maja 2011

ekspresowo...

Na wszystko brakuje czasu. Najważniejsze że za oknem posadziłam już w korytkach kwiaty. Otrzymane w prezencie dwie roślinki pomidorków koktajlowych są tak maleńkie, że urosną chyba dopiero do września.
Zrezygnowałam z jednej z wystaw. Zbyt wiele pracy i „zachodu”,- z zerowym współczynnikiem korzyści.
Dworek już skończony…




Cena truskawek tak horrendalnie wysoka, że w tym roku nie zjem pewnie nawet kilograma. Przykre, bo co roku czekam na sezon właśnie tych owoców.




Dziś dzień DOBRYCH UCZYNKÓW… Czy mam na nie ochotę i nastrój?..- nie wiem.
Zbyt gorąco.. Nie lubię tak wysokich temperatur.
Nastrój paskudny… No cóż- tak bywa.



 
                                 

3 komentarze:

  1. Witam.Czasem trzeba z czegoś zrezygnować, aby inne sprawy wyszły ok. A Rudiego bardzo lubię - wprowadza letnie, wakacyjne klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. To tak jak ja, też nie przepadam za wysokimi temperaturami. Szkoda, że mieszkamy daleko, mam dużo sadzonek pomidorów już bardzo dużych. Rozdaję, jeśli ktoś chce.

    aniollewy

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt,truskawki stoją dość wysoko.Dziś kupiłam po 16zł,ale to dla starszej pani.Piękny obraz:)

    OdpowiedzUsuń