sobota, 21 maja 2011

jestem kobietą...

Okresowo „spływają” do mnie katalogi firm kosmetycznych… odzieżowych i obuwniczych. TAK-poprosiłam o nie, bo uważam że czas już oszczędzać lasy i miejsce w mieszkaniu na równi z kosztami wywożenia śmieci.  Tak więc pocztą elektroniczną odbieram te kolorowe cudeńka w których artykuły ,przyprawiają mnie o zawrót głowy.  NIGDY nie kupiłam i nie kupię drogą internetową- butów. Katalogi są mi potrzebne by być na bieżąco w modzie. Kosmetyki kupuję w ROSSMANIE bądź w AVONIE. ORIFLAME-  jakość ma porównywalną do AVONU,- ale ceny nieco wyższe, wiec ich olewam.
Dziś pobrałam właśnie katalogi AVONU… Kolorowe strony aż pachną eleganckimi aromatami i po przejrzeniu wszystkich pogłębiam w sobie narastającą depresję. Przecież jestem kobietą… NORMALNĄ (choć czasami się nad tym zastanawiam)-  kobietą… i spora część tych specyfików jest mi potrzebna jak powietrze i woda. Zapasy kosmetyczne jakie posiadałam skończyły się już jakiś czas temu, a mnie nie stać na nabycie najpotrzebniejszych rzeczy.  Owszem…..- widziałam u chińczyków kosmetyki kolorowe po 3 czy 4 złote,- jednak nigdy nie odważyłabym się użyć ani jednego z nich. Wyżre to świństwo skórę do kości… albo unicestwi wszystkie czerwone i białe krwinki… i co po tym ze sobą zrobić!  Perfumy… choć podrabiane na markowe, pachną jednakowo i przypominają woń sowieckiej „krasnej Moskwy”. Fujj…  Chcę być nadal kobietą i nie wystarczy mi przy imieniu i nazwisku końcówka „a”. Nie wystarczy mi wygląd kobiety i długie włosy. To samo, posiada już niestety 20% populacji męskiej. Chcę mieć gładką skórę… pomalowane paznokcie i zadbane włosy. Chcę pachnieć niebiańsko i mieć przyzwoity makijaż na twarzy. O ciuchach i butkach już nie wspominam, żeby nie rzucić się z mojego drugiego piętra na ulicę. Ryję jak oślica i nic z tego nie mam… SZLAG BY TO… SZLAG…








    

5 komentarzy:

  1. Witaj:) Jakabym słyszała swoją córkę:)
    Odnośnie kosmetyków, też kupuję w Rosmanie... W pracy koleżanki rozmawiają o jakiś inteligentych kremach, super perfumach, zabiegach u kosmetyczki itp. Ja się jedynie przysłuchuję, bo zwyczajnie nie stać mnie na to wszystko...
    Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj!
    Na kosmetykach się nie znam.
    Kobiety szanuję, anie nie kobry
    Jestem szarmancki wobec dam
    Dlatego od węży wolę psotne bobry
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech Anno,
    chcialoby sie kopytkami do nieba,
    ale na to duzo forsy potrzeba.
    Chyba kazda kobieta marzy o tym
    niebie i wiele z nich musi poprzestac
    na tych marzeniach. Ale narobilas mi
    smaka Aniu! Przenigdy nie uzywalam
    perfum. Nawet nie mam pojecia, jakimi
    powinnam pachniec. Chyba sie rozgladne,
    tylko ... jakie przystoja dojrzalej
    kobietce? No, no, no! To prawdziwe dla
    mnie wyzwanie; dopasowac zapach do mojego pokorno-buntowniczego charakterku ;)
    pozdrawiam Cie zamyslona ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mnie poruszył katalog Avonu - w nastę pnym wpisie napiszę dlaczego...Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie,że jak każda kobieta chciałabym tak sobie kupić lepszy i droższy perfum lub krem.Zwyczajnie mnie na to nie stać...

    OdpowiedzUsuń