wtorek, 12 kwietnia 2011

żródło energii...




Najnowsze doniesienia z Japonii sieją coraz większy niepokój na świecie. Przypomina się wszystkim katastrofa czarnobylska i jej skutki, które co tu mówić widoczne są do dziś. I nie mam tu na myśli ogromnego, skażonego terenu, na którym nie prędko stanie stopa ludzka by go zamieszkać, ale skutków zdrowotnych w całej prawie europie o Azji nie wspominając, bo informacje z tej części świata nigdy nie były wiarygodne.  Elektrownie jądrowe stanowią źródła energetyczne będące nieniszczące dla środowiska dopóki działają bezawaryjnie. Nie powodują wydzielania tlenków węgla, siarki i azotu, które to są odpowiedzialne za występowanie kwaśnych deszczy i powstawanie efektu cieplarnianego. Wspomniane związki takie jak tlenki węgla, siarki i azotu są produktami ubocznymi przy działaniu elektrowni węglowych. Stają się one źródłem powstawania  milionów ton popiołów, zanieczyszczających ziemię. Alternatywne źródło energii jakim są elektrownie jądrowe są źródłem tzw. „czystej energii”, będącej przyjazną dla otaczającego środowiska. Dużym problem w przypadku energetyki jądrowej stanową także odpady promieniotwórcze powstające jako efekty działania reaktorów. Składuje się je w odludnych miejscach, jednakże zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że przedostaną się do środowiska. Awarie jakie dotykały na przestrzeni lat kilka z takich elektrowni pokazały, że „wygodna” zdawałoby się energia, niesie za sobą śmiertelne niebezpieczeństwo i należałoby porządnie się zastanowić nad powstawaniem nowych… ale i również zabezpieczaniem już istniejących,- przed skutkami kataklizmów i awarii. Wybudowaliśmy sobie bomby, których naruszenie zmiecie w kilka dni życie na ziemi. Bo czy jesteśmy w stanie przewidzieć ewentualne kataklizmy jakie mogą dotknąć te rejony? Japończykom wydawało się że potrafią a jednak….! W Japonii pracują 54 reaktory atomowe. Produkują sporo energii i przewidywano powstawanie następnych. Następnych w tak bardzo aktywnym sejsmicznie terenie!!
Co dzieje się obecnie i w jaki sposób zabezpieczą uszkodzone reaktory- nikt nie wie.  Nie słychać bowiem o powstawaniu sarkofagu ochraniającego… i czy cokolwiek w tej chwili dzieje się „konkretnego” na tym terenie, poza wyciekiem substancji radioaktywnych i ewakuacji ludności. Pomoc w takich wypadkach jest BARDZO TRUDNA. Wiąże się bowiem z wkroczeniem na tak skażony teren ludzi… co naprawdę łączy się z wyrokiem śmierci. Roboty- zawiodły. Jedyna jest ocena żywego człowieka i decyzja „na miejscu” dotycząca akcji. Jaki będzie koniec tej tragedii- nie wiemy. Nie wiemy też kiedy „uspokoi się ziemia” i zatrzyma trzęsienia wtórne. A następne trzęsienia?... Nasza planeta zmienia się z roku na rok. Zmienia się na niej wszystko i teraz już każdą możliwość należy uznać za prawdopodobną. Kawałek ziemi… zdawałoby się bezpieczny kawałek ziemi na której jeszcze stoimy…- jest już bardzo mały.
Rozmieszczenie elektrowni atomowych w Japonii.


      

        

3 komentarze:

  1. Masz rację- maszszsz
    Maryla

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz Anno, jestem spokojna o losy Ziemi. Sama nie wiem, dlaczego, bo wlasciwie racjonalnych powodow znalezc ku temu nie potrafie. A moze wlasnie dlatego, ze "Kocham cie Zycie"?

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj!
    Z Japonia jest niewesoło. Cóż, sił natury nie ujarzmimy, a życie toczy sie dalej. Co nas czeka w przyszłosci? Nie wiemy.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń