poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Łabędzie...

Łabędzie spod mojego okna… To praca którą skończyłam rano. Pływały… tańczyły… wzbijały się ponad wodę… kokietowały… aż w końcu, sprowokowały do uwiecznienia ich na obrazie.




Łabędź niemy…
Samce większe od samic, dorosłe osobniki białe, dziób pomarańczowy z czarnym paznokciem na czubku, u nasady czarna narośl. Nogi czarne. Osobniki młodociane szare z szaro-czerwonym dziobem, choć zdarzają się łabędzie białe już od wyklucia. Nie mają narośli na dziobie i szaro-czerwonych łap. Dwuletnie ptaki zachowują jeszcze szarą głowę, szyję i lotki. Mają szary puch, ale niektóre zmutowane osobniki udomowione – biały. Płynąc wygina esowato szyję, a skrzydła unosi w górę tworząc rodzaj peleryny. Dorosłe osobniki nie nurkują, choć pisklęta posiadają tę umiejętność. Pierzą się raz w roku. Pierwsze pierzenie u piskląt odbywa się od września do stycznia. Nogi łabędzia niemego są krótkie, czarne i osadzone w tyle. Skok i palce są dość gęsto pokryte niewielkimi, rogowymi tarczkami. Na lądzie poruszają się niezdarnie wykonując powolne, kołyszące się ruchy. W wodzie natomiast radzą sobie doskonale, dzięki spiętym błoną trzem palcom. Szyja jest dość długa i często wygięta esowato. Osadzona jest na szerokim i nieco spłaszczonym ciele. Głowa niewielka. Łabędzie mają również lekko zadarty ogon. Są to najcięższe na świecie ptaki zdolne do aktywnego lotu. Aby wzbić się w powietrze potrzebują zbiornika wodnego, na którym wykonują kilkudziesięciometrowy rozbieg. Czasami startują też z rozległej, płaskiej powierzchni ziemi lub zamarzniętej, lecz niezbyt śliskiej tafli jeziora lub rzeki. Wzbijają się w powietrze zawsze pod wiatr, dopiero później zmieniają kierunek lotu. Powoli nabierają wysokości intensywnie pracując skrzydłami. Latają najczęściej około 50 metrów nad ziemią. Podczas lotu słychać głośny świst wolno i majestatycznie machających skrzydeł spowodowany wibrującymi lotkami. W charakterystyczny sposób wyciągają wtedy szyje. Lądują prawie wyłącznie na powierzchni wody lub ewentualnie, w razie konieczności, na śliskim lodzie. Obserwowano także wielokrotnie stada łabędzi liczące ponad 200 szt. żerujące na ozimych zbożach lub rzepaku. Każde wzbicie się w powietrze i lot to dla łabędzia poważny wysiłek, dlatego latają one rzadko, tylko wtedy, gdy jest to dla nich absolutnie konieczne. W niewoli często stosowane jest podcinanie lotek, co całkowicie uniemożliwia lot. Dorosły łabędź niemy może mieć ponad 25 tysięcy piór, z czego ok. 20 tysięcy znajduje się na szyi.  Jak wskazuje nazwa gatunkowa, nieczęsto można usłyszeć łabędzi głos, czasem jednak wydaje pogwizdywania i żałosne zawodzenie.


                               
               
To wikipedia… A poeci?... A poeci malują łabędzie tak:


Przerwa-Tetmajer Kazimierz

Czarodziejskie łabędzie
I
Słońce ruzwiane w przestrzeń, jak wiatr złoty spada
poza zębami skały, a po drugiej stronie
ścielą się nad wąwozem śniegu białc tonie
i zwiewna, ziotna, spłynna poema modro-blada.

A wszystko obejmuje niebo, wszystko wpada
w głąb cichą, lila-modrą... Czas idzie; już tonie
w rdzawo-fiolctowy dym na nieboskłonie
stoczę gór i na śniegach mrok szafiru siada.

Tylko za grzbietem skały złoty i płomienny
trwa obłok, jakby pożar szałał tam poza nią - - --
patrzę: wzrok ini się zwolna staje mglisty, senny - -

wymalowane cuda jawią się za granią:
świat powietrzny, od świata ziemi tak odmienny...
Łabędzi z ognia sznury wiszą nad otchłanią...

II
Czarodziejskie łabędzie z ognia, widnie mnie-li
Jednemu, mnie-li śpiewne - - a ich głos: to dzika
fletów w szalonym wichrze tańczących muzyka...
Ja jeden je tam widzę - w błękitu topieli...

Unoszą się na skrzydłach, jak grzmotu anieli -
ich pieśń drżeniem świat cały dokoła przenika -
lecz ich sznur leci w pomrok, odlatuje, znika -
jak spojrzeć: świat w śniegowej niebieskiej zaścieli.

Czarodziejskie łabędzie z ognia - krótkotrwała
igraszka smutnej myśli: ciężkiej, ołowianej
chmury przeblask słoneczny... Dusza się wyrwała

w swój dawny ogród widzeń, dawno zapomniany - -
i sonetu melodja znowu mi zagrała
i spojrzałem na kopce życia - - czy kurhany... 
 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz