czwartek, 19 lipca 2012

Libia...


Właśnie wyczytałam, że w Libii za rządów Kadafiego:

1. Elektryczność była bezpłatna dla wszystkich obywateli; obywatel
 libijski nie znał pojęcia rachunku za elektryczność..
2. Zgodnie z prawem kredyty były nieoprocentowane, przysługiwały
 wszystkim Libijczykom, a wszystkie banki były państwowe.
3. Posiadanie mieszkania jest w Libii uważane za prawo człowieka.
4. Wszyscy młodzi małżonkowie otrzymywali od rządu $60,000 dinarów
 (U.S.$50,000) na zakup mieszkania i rozpoczęcie wspólnego życia.
5. Edukacja i opieka medyczna były darmowe. Zanim zaczął rządzić Kadafi
 75% Libijczyków było analfabetami; obecnie tylko 17%.
6. Jeżeli obywatel libijski chciał zostać farmerem, dostawał od rządu na
 dobry początek bezpłatnie ziemię, budynki gospodarcze, materiał siewny
 oraz zwierzęta gospodarcze.
7. Jeżeli obywatel libijski nie mógł w kraju studiować kierunku, jaki
 pragnął studiować, albo też nie mógł w kraju otrzymać pomocy medycznej,
 jakiej potrzebował – rząd wysyłał go na swój koszt za granicę dodatkowo
 dając mu U.S.$2,300/miesiąc na mieszkanie i samochód.
8. Jeżeli libijski obywatel kupował samochód, rząd płacił 50% ceny.
9. Cena benzyny w Libii wynosiła 14 centów za 1 litr.
10. Libia nie miała
 żadnych długów zewnętrznych, a posiadała za to rezerwy wynoszące
150 miliardów dolarów. Obecnie są one zamrożone.
11 .Jeżeli obywatel libijski nie był w stanie znaleźć pracy po studiach,
 rząd płacił mu równowartość średniej płacy w jego specjalności, dopóki
 nie znalazł zatrudnienia
12. Każdemu libijskiemu obywatelowi rząd wpłacał na jego konto bankowe
 dywidendy ze sprzedaży ropy.
13. Becikowe wynosiło U.S.$5,000
14. Czterdzieści bochenków chleba kosztowało 15 centów amerykańskich.
15. 25% Libijczyków ma wyższe wykształcenie.
16. Za rządów Kadafiego zaczęto największy na świecie projekt irygacji –
 Great Manmade River – w celu zapewnienia dostaw wody pustynnemu krajowi.
 http://www.globalresearch.ca/index.php?context=v...
I bez wątpienia te wszystkie szesnaście dobrodziejstw przeminęło wraz z
jaśminową rewolucją.
Czy ktoś potrafi mi powiedzieć, po co to było Libijczykom?
Że to się opłaciło Rosji, czy UE – to oczywiste.
Ale czy tamtejsza ludność naprawdę wierzyła, że teraz im będzie jeszcze
lepiej?
Coś mi to przypomina… My Polacy kiedyś też pragnęliśmy zmiany i sądziliśmy że będzie nam lepiej… Komu jest lepiej-temu jest.




 

2 komentarze:

  1. DALI SIĘ OTUMANIĆ... za co zapłacą tak jak my...

    OdpowiedzUsuń
  2. michalc30.bloog.plniedziela, 22 lipca, 2012

    Witaj!
    W życiu tak bywa, że za wszystko przyjdzie kiedyś zapłacić. Bo na dłuższą metę nic nie ma za darmo. Zawsze jest coś za coś. Zawsze są jakieś kompromisy, nieraz zgniłe.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń