niedziela, 4 września 2011

...mój facet jest nierobem...


Zaglądam czasami na portal KAFETERIA bo tematy ciekawe i poglądy ludzkie na ten- czy inny temat można porównać. Gdy „przysiadłam” przy temacie „Mój facet jest nierobem”,- mój spokojny charakter przechodził różne przeobrażenia i zmieniał się jak  listopadowa pogoda. I coby nie powiedzieć… zostałam przy swoim zdaniu, że rolą jego w rodzinie jest zapewniać onej bezpieczeństwo… i wartości „upolowane”. Jakiekolwiek przeinaczane funkcje i tłumaczenie się wrodzoną niezaradnością,  tudzież brakiem posad stosownych do jego wykształcenia… dyskwalifikuje takiego,- jako osobnika zdolnego do założenia rodziny. I nie ilość spłodzonych dzieci czyni z niego mężczyznę… lecz możliwość zaspokojenia ich podstawowych potrzeb. Schowajcie panowie te błyszczące ostrza noży, bo tak przez tysiące lat kształtowała waszą funkcję w społeczeństwie natura… I gdy słyszę idiotyczne wywody o równouprawnieniu i emancypacji o jaką walczyłyśmy, kojarzycie mi się z osobnikiem o wyglądzie pana Szpaka. Niby facet.. a wszyscy widzą kobietę.
Podaję link do dyskusji… Naprawdę warto poczytać.
            http://www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=1489

                                    
                                   

3 komentarze:

  1. Komentarz do komentarza

    I to są SUPER Faceci... wszystko mają w d. a żony i tak ich kochają...

    Dlaczego to, i tak piszę piszę?
    ŻYCIE - Starałem się być NORMALNYM Facetem a jestem w ...

    Facet po...

    OdpowiedzUsuń
  2. "Facet" i Tobie kurde nie wstyd coś takiego napisać? Starałeś się i nie wyszło! Widocznie źle się starałeś. Górę zdobywa się etapami, a Ty widocznie chciałeś od zwykłego pierdnięcia dostać się na szczyt. I co? Szukasz teraz frajerki, żeby po niej jeździć?
    Mariola

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za ten wpis i za link. Napiszę nie na temat. Teraz już wiem skąd poniektórzy kopiują teksty na bloga, nie podając oczywiście źródła.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń