czwartek, 3 października 2013

POCZĄTEK ROKU AKADEMICKIEGO


Cudownie jakoś w tym roku się z wszystkim poukładałam. I z wykładami i z malowaniem i dodatkową pracą.  Malowanie ze schnięciem pracy tak zgrałam… że i w domu cosik zrobić mogę,,, i nawet wpis na blogu ziścić się da.
Śledztwo stoi w miejscu i nadal nie wiem kto zostawia pod drzwiami kwiaty… No chyba że nie są dla mnie tylko dla Długiego. Ale kto by takiemu flejtuchowi kwiaty podrzucał…. NO KTO?!
Wykrakałam chorobę i od dwóch dni mam temperaturę. Prosiłam wczoraj Długiego żeby za mnie zdjęcia poszedł na imprezę zrobić ale wywinął się stwierdzeniem że idzie dziewczynie bojler zainstalować. Fachowiec się znalazł cholera jasna. Chydrauliko-elektryk kopany… Poszłam sama. Ale wyglądać jakoś musiałam nieszczególnie bo wszyscy stroskani pytali jak się czuję a dziś telefon ciągle dzwonił z pytaniami „jak zdrowie”? Fryzjer na zrobienie porządku z włosami- zamówiony. Czas już wielki i mimo iż znów włosy „lecą” z głowy przez antybiotyki….- umalować muszę. W „tym wieku” ma się tyle siwusów że wyglądają okropnie. No właśnie – wieku…  17 znów mam urodziny…- jak co roku… I w tym roku wyjątkowo ten fakt uroczystością- podkreślę. Cóż stanę przy garach i może jakoś gości nie potruję.
Powinnam zrobić kilka zakupów. Coś wiszącego na szyję kupić i jakąś nowszą bransoletę. Torba to mus,- bo właśnie wczoraj rozprułam tą ulubioną… właśnie noszoną.
Zakup butków zostawię na następny miesiąc. Przecież kasą muszę jakoś gospodarować. Gdyby udało mi się w tym roku sprzedać to…. co właśnie maluję- stałabym na nogach pewnie. Ale krakać nie będę.
Dziś zaryzykuję i na kolację usmażę sobie jajecznicę. Może jakoś do rana nie umrę.

2 komentarze:

  1. Witaj!
    Fajnie, ze jest fajnie i z kasą nie najgorzej,
    Gorzej z hydraulikiem, choć to też stworzenie boże.
    Udanych zakupów...
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia w nowym Akademickim! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń