sobota, 18 października 2014

DZIEŃ PO URODZINACH...


Zalegające  dechy… może trochę chęci… spowodowały
popełnienie sześciu ikon. Poniżej te najciekawsze… najbardziej udane.





O uroczystości urodzinowej…- nie wspomnę. To chyba najgorsze urodziny w moim życiu…-spaprane naturalnie przez facetów. Skończone długą całonocną rozmową,- jednak zaplanowały jakimiś wbitymi mi do głowy prawdami. Największa z tych prawd, już dawno „objawiona” przez mądrych ludzi to ta: że należy być egoistką. Altruizm dawno nie jest trendy i nie należy do dzisiejszych czasów. Dla niektórych wręcz śmieszny… dla mnie był normalnością. Dała mi jednak ta normalność w tyłek.
Wytłumaczono mi właśnie różnice między altruizmem a uczciwością i nauczono łączyć tą uczciwość z egoizmem. Uczono przez długie godziny egzekwowania należnych mi „służebności” bez wybuchającej w sercu litości nad ich wykonawcami. Kartkę z napisem: „ja- daję ci siebie i to co mam, włącznie z sercem i miłością…. Ty- dajesz mi to co ja potrzebuję. Bez ociągania, pretensji i niezdrowych obiekcji. W przypadku wahań co do relacji… możemy z siebie zrezygnować...” mam sobie powiesić nad łóżkiem i czytać po każdorazowym zmówieniu pacierza. Są to jak zwykle tylko rozmowy i obiecanki… bo ja się już chyba nie zmienię. Bezgraniczna miłość i litość wobec otoczenia, tak już mną ogarnęła, jak nałóg- alkoholika i odwyk byłby bardzo trudny. A może jednak będę próbowała. Małymi kroczkami… pojedynczymi zdarzeniami… Powinno się walczyć o siebie. Tak- jak ludzie którzy właśnie mnie dogrzali do żywego.
Teraz kawa. Dziś jeszcze nie piłam…


                       

3 komentarze:

  1. Witaj Aniu!
    Ładne są te ikony.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj blogspot nie puszczał komentujących, gadzina jedna! ;-)))) A ja dziękuję z piekno ikon! Przynajmniej nadal mentalnie jestem w Gruzji!

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz dziewczyno talent, co już wielokrotnie pokazałaś w swoich pracach. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń