czwartek, 27 września 2012

koniec września...



Myślę że to,- co naprawiono mi w „naszej” służbie zdrowia zostało zrobione dobrze, bo czuję się już lepiej. Nie stworzyło to ze mnie wprawdzie baby zdrowej jak rzepa, ale zawsze coś. Bardzo sobie chwalę proces leczenia mojego przewodu pokarmowego, bo czuję się w tej części bardzo dobrze. Żadnych sensacji po jedzeniu i po wypiciu nawet dwóch kaw dziennie. Drobne blizny po naprawach wcale mi nie przeszkadzają. No i dodatkowa praca bardzo dobrze „mi robi”. Żadnych rozmyślań i odczuć „co mnie boli”… bo po prostu nie mam na to czasu. Wrzesień to oczyszczanie stanowiska pracy po poprzedniku. Szkoda słów ile „roboty” i czasu musiałam w to włożyć. Poza tym wrzesień to czas w którym przygotowujemy się do roku akademickiego, więc pracowałam podwójnie. Z wszystkim zdążyłam. Nawet sprzęt przygotowany i zapięte wszystko na ostatni guzik. Pracodawcy zachwyceni i o to także chodzi. Najważniejsze jednak, że sygnały jakie dochodzą od studentów cieszą ponad wszystko. Postanowiłam nie zachłystywać się pracą i z „uzdą” na sobie kontynuować malowanie. Kamieni także. Ubiegły rok, w którym zaniedbałam własny rozwój artystyczny był fatalny… Odczuwałam to nie tylko ja… Dopiero teraz dochodzą do mnie głosy pretensji i zaniepokojenia wszystkim co się działo. Mam nadzieję że dam radę. A jeśli nawet trochę zaniedbam dom i Długiego,- nic takiego się nie stanie. Teraz ja jestem najważniejsza… Ja już to zrozumiałam. Teraz jeszcze zrozumieć musi to On.


4 komentarze:

  1. michalc30.bloog.plpiątek, 28 września, 2012

    Witaj!
    Fajnie, że zdrówko dopisuje i w pracy się układa. To dużo. Reszta też się ułoży.
    Nie ma co się śpieszyć, bo pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie od dziś powtarzam, że zdrowy egoizm względem własnej osoby, to jest to!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dobrze czytać taki Twój wpis. I oby tak trwało. Ty pracujesz i masz z tego zadowolenie, a ja odpoczywam na emeryturze i też mi dobrze. I powtórzmy za Kochanowskim "bo nic nad zdrowie". Wszystkiego dobrego dla Ciebie. I serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie tylko praca i dom się liczy. Ważne są w naszym życiu nasze pasje, bo to wlasnie one są tą przyprawą, która sprawia, że życie nam smakuje.

    OdpowiedzUsuń