piątek, 21 marca 2014

WERNISAŻ...


Wernisaż wystawy zbiegł się z otwarciem największej galerii w mieście w którym mieszkam. Fatalny zbieg okoliczności, ale tak postanowił komisarz wystawy… bo tak mu pasował termin. Trudno. Nie przewidywałam wielu gości… bo w takim przypadku, idzie się przede wszystkim nie na wystawę. A jednak nic nie jest takie , jak wygląda. Ilość zainteresowanych moimi pracami przeszła oczekiwania nie tylko moje. Zwykły dzień zamienił się w magiczny… a gość specjalny jaki przybył by się ze mną spotkać sprawił nie tylko miłą niespodziankę… ale omal nie przyprawił mnie o omdlenie. Tak to bywa z poczuciem humoru facetów… w sumie jednak było miło. Imprezy takie łączą się z wyrazami uznania dla twórcy… a więc do wręczenia kwiatów. Pachną cudownie… jeszcze ładniej wyglądają.







 

3 komentarze:

  1. Witaj!
    Moje gratulacje, a kwiaty super.
    Fajnie tak być na świeczniku, a znam to uczucie.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle szczęścia w całym mieście... serdeczne gratulacje. Wreszcie będziesz rozpoznawalna, a może i spod lady coś się trafi! Super.

    OdpowiedzUsuń