sobota, 24 listopada 2012

wreszcie sobota...


Wyścig z czasem trwa… Niestety aura nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Nie liczę już tygodni z przeziębieniem… kaszlem i chrypą. BYŁAM  u lekarza… No byłam! Zapisał baterię leków… antybiotyki i co? No i nic! Życzliwi twierdzą że to wina samochodu. W końcu wszędzie nim jeżdżę i używam ogrzewania. Bez tego przecież się nie da. Potem wychodzę i zimno. Choroba gotowa. Ale ja zawsze… od małego dziecka byłam skłonna, chorowita i delikatna. Tak Stwórca dał i tak jest. Pracy sporo ale wszystko zaczyna się normować. Przyzwyczaiłam się do tej „Tyrki” i jakoś się organizuję. Nie mogę dać sobie rady z Długim. Gdyby nie ostre słowa… wręcz awantury- nie robiłby w domu nic. Ostatnio zmusiłam się do próby. Jakoś wytrzymałam, choć szlag mnie trafiał i chciało mi się ryczeć. „Nie było” sprzątane w mieszkaniu przez 3 tygodnie!!!!!!!! Nie wytrzymałam. Nie pozwoliłam wyjść z domu zastawiając sobą drzwi. Wiedział że nie może mnie przesunąć. Że nie może dotknąć. Wrócił i „po łebkach” posprzątał. Nygus obrzydliwy!!! Brudas i ignorant! Każdą kandydatkę na żonę ostrzegę. Gdy jest obiad, następna walka o zmywanie. Przestaję gotować obiady! Dla siebie zrobię… Jemu będą musiały wystarczać kanapki. Kanapki, które sam sobie będzie musiał naszykować po przyjściu z pracy.
Telefon… Już w użytku. Wprawiam się bo odbieram sporo połączeń. To najlepszy sposób. Połączenia to gratulacje. Zostałam laureatką prestiżowego… wojewódzkiego konkursu. Podejrzewałam że nie będę „taka ostatnia”. Nie sądziłam jednak,- że moje nazwisko padnie jako pierwsze. Wyjątkowe słowa usłyszałam od Prezydenta miasta… Jeszcze bardziej wyjątkowe od Prodziekana W. Artystycznego Uniwersytetu. Wystawa jeszcze trwa, choć moim zdaniem ekspozycja jest do niczego. Gdyby choć oświetlenie było inne… Nagroda bogata,- choć nie są to pieniądze. Organizatorzy postawili na ”praktyczność”… ale praktyczność ta jest dla artystów wiec spoko. Czy jestem dumna? JESTEM… Jestem bo chlubę tę przyniosłam także swojej rodzinie. Gdyby żył Ojciec i Mama… Wiem jak bardzo cieszyliby się z tego sukcesu. Zwłaszcza Tato… Choć nie kochał mnie byłby dumny. Wiem to…
Dziś sobota. Jestem zmęczona więc odpocznę. Nic mi się nie chce. Może w końcu się wyśpię.


2 komentarze:

  1. michalc30.bloog.plsobota, 24 listopada, 2012

    Witaj!
    Gratuluję nagrody. To miłe na coś sobie zasłużyć.
    A o zdrowie dbać trzeba. No i samochodu nie przegrzewać.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja proponuję wziąć Długiego na odwyk! Od Ciebie i twoich jemu schlebiań!
    To nie tylko Tobie dobrze zrobi!

    OdpowiedzUsuń