Jakże piękna zrobiła się pora roku… Wiosna?...
Lato?...
Kwitną kasztany… kwitnie bez… kwitło… przekwitło…
Tak wiele się zdarzyło. Deczko dobrego… Wiele złego…
Znów przedstawiciele tego samego gatunku pokazali że jesteśmy nim najgorszym.
Nie… Już nie przejmuję się tym tak bardzo.
Los,- znów pokazał mi środkowy palec… Pokazał,- ale
dał następną szansę. Ile będzie ich jeszcze?- nie wiem. Nowopoznani ludzie
potwierdzają stare prawdy. Nawet w sytuacjach,- w których należy schylić głowę
w pokorze, potrafią się tylko puszyć. Władza uderza do głowy a zawiść ma siłę
niesamowitą.
Zrozumiałam także prawdy pewnego człowieka, który
powiedział mi jasno: -„Trzeba wiedzieć przed kim schylać głowę… Ludziom należy pokazywać
wyłącznie własną siłę… Inaczej zniszczą.”
Prawda?....- PRAWDA!
Po 10-cio dniowym niebycie w domu, mieszkanie
wyglądało jak pobojowisko. Trzy dni doprowadzałam do porządku każdą jego
składową. Na koniec zakupy i mogę spokojnie kontynuować pracę.
Korytka za oknami zapełnione kwiatami. Częściowo
sadziłam sama… Częściowo pomagała rodzina. Właśnie zaczynają kwitnienie.
W tym miesiącu rocznica śmierci Mamy. Tak los dał…-
że odeszła przed Dniem Matki. Kwiaty kupiłam wczoraj. Kiedy posadzić- nie wiem,
bo pada.
To ogromny skrót wszystkiego- co działo się przez
ten miesiąc. Co przede mną? Szara codzienność i radość z każdego przeżytego
dnia. Tak zaczyna żyć większość ludzi… Bez planów i wielkich nadziei na lepsze.
Witaj:) Nadzieję trzeba mieć zawsze, bez niej życie traci sens...
OdpowiedzUsuńCiekawa teoria o "własnej sile" coś w tym jest...
Pozdrawiam serdecznie:)
Zaglądałam niedawno i zaczęłam sie martwić. Dobrze, że znów sie odzywasz. Wiosna ma sie pod koniec tygodnia znów zamienić w lato , a potem znów ma się ochłodzić. Pogoda niestabilna taka, ale przyroda kwitnie i widać, że mamy maj. Pozdrawiam Cię serdecznie.
OdpowiedzUsuńDobrze, że się odezwałaś! :-))))
OdpowiedzUsuń